W Polsce przetargi ciągną się nawet przez 2,5 roku
Krakowski absurd przetargowy może wymusić zmianę prawa zamówień publicznych
Spalarnia śmieci w Krakowie za 800 mln zł to jeden z najdziwniejszych przetargów w Polsce. Problemy ze wskazaniem wykonawcy spośród czterech dużych spółek budowlanych wywołują dyskusję nad zmianami w zamówieniach publicznych.
- Nastąpił splot nieszczęśliwych zdarzeń: z jednej strony upadłość wykonawcy, z drugiej pogarszająca się sytuacja branży budowlanej, która wzmaga walkę firm o kontrakty. Po trzecie, doszło do wniesienia skargi do sądu, której rozpatrzenie zajęło ponad sto dni - tłumaczy rzeczniczka Urzędu Zamówień Publicznych Anita Wichniak-Olczak.
Ale według Grzegorza Bednarczyka z Krakowskiego Holdingu Komunalnego poprawy wymagają przepisy dotyczące koncentracji środków odwoławczych. Ekspert postuluje też powrót do obowiązku oddawania wadium przez zamawiającego dopiero po podpisaniu umowy. W Krakowie dwóch wykonawców - Budimex i Mostostal Warszawa - wycofało się przed podpisaniem umowy, nie wnosząc wadium. Powód: "kryzysowa" nowelizacja przepisów z 2009 r. mówi, że zamawiający zwraca wykonawcy wadium dopiero po wyborze najkorzystniejszej oferty, a to umożliwiło firmom bezkosztowe wycofanie się mimo związania ofertą.
Losy krakowskiego przetargu o 180 stopni odwrócił wyrok sądu okręgowego w sprawie z powództwa Mostostalu Warszawa przeciwko PBG. Sędziowie wypowiedzieli się w tej sprawie po pięciu miesiącach, mimo że ustawa mówi o terminie 30-dniowym. Problem w tym, że termin wskazany w ustawie jest tylko instrukcyjny. Zanim sędziowie rozpoznali sprawę, wykonawca zmienił się już dwa razy (ostatecznie sąd wymusił kolejną zmianę).
- Dzisiaj wyrok KIO jest wykonalny, a skarga do sądu nie wstrzymuje czynności zamawiającego w postępowaniu - mówi mecenas Dariusz Ćwik z kancelarii radców prawnych Ćwik i Partnerzy. - Przyspiesza to przebieg przetargu, ale może też rodzić komplikacje. Przebieg zamówienia na spalarnię w Krakowie powinien dać pretekst do rozważań, czy ustawodawca nie powinien wrócić do poprzedniego rozwiązania - podkreśla. Do jesieni 2008 r. skarga do sądu wstrzymywała zawarcie umowy przez zamawiającego.
Jest jeszcze jeden powód zamieszania przy krakowskiej inwestycji. W Polsce poza Warszawą nie ma spalarni śmieci, a inwestorzy nie mają doświadczenia w takich inwestycjach. - Procedury wymagają zmian, ale sprawne udzielenie zamówienia zależy w dużej mierze od działań samego zamawiającego. Każda skuteczna ingerencja KIO w rozstrzygnięcie przetargu jest z reguły następstwem błędu rozpisującego przetarg - mówi adwokat Jan Góralski z kancelarii Góralski & Goss Legal.
UZP podpiera się raportem Komisji Europejskiej, który według średniego czasu trwania postępowania w latach 2006 - 2010 plasuje Polskę na trzecim miejscu w UE. Ale każdy z odpytanych przez nas inwestorów podawał przykłady przetargów, w których oferenci wykorzystywali KIO i sądy do blokowania procedur. Przetarg na budowę podziemnego dworca PKP PLK Łódź-Fabryczna w wyniku wojny między Pol-Aquą i Torpolem trwał dwa lata. Na rozstrzygnięcie przetargu na bloki energetyczne w Opolu za 11,5 mld zł PGE potrzebowała 29 miesięcy, a umowa nie jest podpisana do dzisiaj. GDDKiA ogłosiła przetarg na przebudowę mostu Grota w Warszawie za 1 mld zł w grudniu 2011 r., a oferty poznamy najwcześniej jutro.
@RY1@i02/2012/203/i02.2012.203.00000080c.802.jpg@RY2@
Trudny rynek zamówień publicznych
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu