Dziennik Gazeta Prawana logo

Specjalne strefy (bez)przetargowe

9 października 2012
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Stosowanie przez specjalne strefy ekonomiczne ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r., nr 113, poz. 759 z późń. zm., dalej: p.z.p.) jest tematem, który budzi uzasadniony niepokój podmiotów nimi zarządzających. Zmiana zasad udzielania zamówień stanowiłaby poważną komplikację oraz, przynajmniej w początkowym okresie, wzrost obciążenia biurokratycznego. Problematyka była już poruszana na łamach DGP ("Spółki zarządzające strefami muszą organizować przetargi" DGP z 25 lipca 2012 r.). Pogląd Urzędu Zamówień Publicznych wyrażony w tekście nie został niestety poparty głębszą analizą.

Tymczasem należy wskazać, iż SSE zgodnie z definicją zawartą w p.z.p. (art. 3 ust. 1 pkt 3) nie mieszczą się w kategorii "podmiotów/instytucji prawa publicznego". Ustawę mają obowiązek stosować osoby prawne utworzone w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym niemających charakteru przemysłowego ani handlowego, jeżeli szeroko ujęte podmioty publiczne pojedynczo lub wspólnie, bezpośrednio lub pośrednio przez inny podmiot:

finansują je w ponad 50 proc., lub

posiadają ponad połowę udziałów albo akcji, lub

sprawują nadzór nad organem zarządzającym, lub

mają prawo do powoływania ponad połowy składu organu nadzorczego lub zarządzającego.

Nie ulega wątpliwości ani osobowość prawna SSE (spółki akcyjne oraz spółki z o.o.), ani kontrolowanie ich przez podmioty publiczne w każdym aspekcie. Natomiast wątpliwe wydaje się, aby strefy spełniały podstawową przesłankę - utworzone zostały w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym, niemających charakteru przemysłowego ani handlowego.

Przede wszystkim nie jest oczywiste, iż SSE zaspokajają potrzeby o charakterze powszechnym. Wbrew poglądowi urzędu nie każda zainteresowana osoba lub podmiot może prowadzić działalność na terenie strefy. Dostęp do przywilejów wynikających z funkcjonowania stref jest bardzo silnie i wielostopniowo reglamentowany. Zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy z 20 października 1994 r. o specjalnych strefach ekonomicznych (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 42, poz. 274) podstawą do korzystania z udzielanej zgodnie z nią pomocy publicznej jest zezwolenie. Określa ono warunki działalności w strefie. Podstawową przeszkodą w działalności jest to, iż ustalenie listy przedsiębiorców (co oznacza wyłączenie osób nieprowadzących działalności gospodarczej), którzy uzyskują zezwolenie, następuje w drodze przetargu lub rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia. Samo zezwolenie zaś ma charakter decyzji administracyjnej.

Przy tak zaporowo ustanowionych warunkach dostępu do pomocy publicznej w strefie brak jest podstaw, aby utrzymywać, iż SSE zaspokajają potrzeby o charakterze powszechnym. Z pewnością zaspokajają one potrzeby, ale nie powszechne, lecz wybranej grupy przedsiębiorców prowadzących określone, pożądane przez podmioty zarządzające strefami rodzaje działalności gospodarczej. Fakt, że wyselekcjonowana działalność pośrednio przyczynia się do rozwoju regionu, pozostaje bez związku z powszechnością w rozumieniu p.z.p. W związku z powyższym wydaje się zasadne uznanie, że SSE nie mają obowiązku stosowania p.z.p.

Nie wydaje się, aby specjalne strefy ekonomiczne spełniały podstawową przesłankę, jaką jest zaspokajanie potrzeb o charakterze powszechnym, niemających charakteru przemysłowego ani handlowego

@RY1@i02/2012/196/i02.2012.196.21500020a.802.jpg@RY2@

Arkadiusz Szyszkowski, doktorant INP PAN

Arkadiusz Szyszkowski

doktorant INP PAN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.