Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Wykonawca musi przekonująco wyjaśnić, dlaczego chce tak mało

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krajowa Izba Odwoławcza o rażąco niskiej cenie

Wyjaśnienia firmy, która w ofercie podała podejrzanie małą kwotę, muszą udowadniać, że da się za nią zrealizować inwestycję. Ogólnikowe sformułowania odwołujące się do subiektywnych przekonań przedsiębiorcy skutkują koniecznością wyeliminowania jej z przetargu.

W przetargu na modernizację terminalu na lotnisku jedna z firm złożyła ofertę opiewającą na kwotę 307 mln zł. Była ona aż o 61 mln zł tańsza od oferty drugiej w kolejności. Dysproporcja ta zaniepokoiła zamawiającego, który na podstawie art. 90 ust. 1 ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.) zażądał wyjaśnień dotyczących elementów mających wpływ na wysokość ceny.

Firma spełniła to żądanie. Nie wyjaśniła jednak, dlaczego w poszczególnych pozycjach wskazano taką, a nie inną kwotę. Zauważyła jedynie, że inwestycja chce realizować metodą "zaprojektuj i buduj", a wskazane w specyfikacji przedmiary mają jedynie charakter poglądowy, co miało wpływ na kalkulacje cenowe.

Zamawiający uznał te wyjaśnienia za niewystarczające i odrzucił ofertę, kwalifikując cenę jako rażąco niską. Powołał się na art. 90 ust. 3 p.z.p., który nakazuje tak postąpić w sytuacji, gdy dokonana ocena wyjaśnień wraz z dostarczonymi dowodami potwierdza, że oferta zawiera rażąco niską cenę. Zdaniem organizatora przetargu ogólnikowość wyjaśnień stanowiła takie właśnie potwierdzenie.

W odwołaniu do Krajowej Izby Odwoławczej wyeliminowany z postępowania przedsiębiorca przekonywał, że zaproponowana przez niego cena nie jest rażąco niska, a jego wyjaśnienia w sposób wystarczający to potwierdziły. Zauważył, że skalkulowana przez niego kwota stanowi 83 proc. oszacowanej wartości zamówienia. Tymczasem, jak pokazują wcześniejsze przetargi na modernizację lub budowę terminali lotniczych, ceny wybranych ofert oscylowały w granicach od 50 proc. do 93 proc. szacunkowych wartości zamówień.

Wykonawca nie zgodził się też z zarzutem ogólnikowości wyjaśnień. Wręcz przeciwnie - jego zdaniem były one szczegółowe. Pokazywały, skąd wzięły się dysproporcje w kolejnych pozycjach różnych ofert. Nie można ich porównywać, gdyż poszczególni przedsiębiorcy zawierali w różnych pozycjach różne zakresy prac.

Nie przekonało to składu orzekającego. Jego zdaniem z wyjaśnień tych nie wynika, w jaki sposób udało się osiągnąć ostateczną cenę, aż o tyle niższą od konkurencji. Nie tłumaczy tego w żaden sposób fakt, że niektóre elementy zostały ujęte w innych pozycjach. Co z tego, że zostały przesunięte, skoro ostatecznie i tak składają się na jedną całość. Firma w żaden sposób nie wyjaśniła, jak kalkulowała poszczególne pozycje i skąd wzięły się takie, a nie inne kwoty.

Wykonawca powoływał się również na wielkość swojego przedsiębiorstwa i olbrzymie doświadczenie w branży. To jednak, według KIO, również nie tłumaczy tak niskiej ceny. Nie są to bowiem okoliczności wyjątkowe, które wyróżniałyby tę firmę spośród innych. Zamawiający postawił określone wymagania dotyczące odpowiedniego potencjału oraz doświadczenia i musieli je spełnić wszyscy składający oferty.

Skład orzekający zgodził się z zamawiającym, że ten miał nie tylko prawo, ale i obowiązek odrzucenia oferty. Złożone przez wykonawcę wyjaśnienia nie dały bowiem podstawy do uznania, że możliwa jest należyta realizacja zamówienia po cenie tak bardzo odbiegającej od konkurencji.

W trakcie rozprawy przedstawiciele odwołującej się firmy znacznie wzbogacili swoją argumentację i przedstawili drobiazgowe wyliczenia na potwierdzenie, że ich kalkulacja jest realistyczna. Co ciekawe, KIO uznała je nawet za przekonujące. Tyle że spóźnione. Gdyby znalazły się wyjaśnieniach składanych na wezwanie zamawiającego, pewnie obroniłyby ofertę. Jednak przedstawione na rozprawie nie mogły już zostać wzięte pod uwagę. Zamawiający musiał się bowiem kierować tym, co przeczytał w piśmie złożonych w trakcie przetargu.

z 24 lipca 2012 r., sygn. akt KIO 1444/12, 1446/12, 1451/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.