RPO: dostęp do czarnej listy jest zbyt szeroki
Zamówienia publiczne
Brak możliwości odwołania się od wpisu do wykazu firm, które muszą być wykluczane z przetargów - to tylko jeden z zarzutów, jaki stawia rzecznik praw obywatelskich przepisom prawa zamówień publicznych, które regulują tryb prowadzenia przez Urząd Zamówień Publicznych czarnej listy. Jej celem jest eliminowanie z publicznych przetargów nierzetelnych wykonawców.
RPO nie podoba się również to, że obecne przepisy nie regulują wprost sytuacji, gdy podstawa do zamieszczenia w wykazie nie istnieje lub gdy ustała jej przyczyna. A tak może być, gdy np. orzeczenie będące podstawą nie było prawomocne lub gdy zostało uchylone na skutek wniesienia skargi kasacyjnej.
Kolejny zarzut dotyczy braku możliwości aktualizowania przez przedsiębiorców umieszczonych na czarnej liście danych ich dotyczących. A jak wskazuje RPO, konstytucja gwarantuje każdemu obywatelowi prawo do żądania aktualizacji i uzupełnienia danych stanowiących element zbiorów urzędowych.
Co więcej, rzecznik wytyka, że wykaz prowadzony przez UZP udostępniany jest na stronie internetowej urzędu, co powoduje, że dostęp do niego ma nieograniczony krąg podmiotów. Tymczasem - jak wskazuje RPO - informacja w nim zawarta jest co do zasady przydatna jedynie podmiotom udzielającym zamówienia.
Z powyższych względów rzecznik zwróciła się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych z wnioskiem o dokonanie analizy regulacji dotyczącej tworzenia wykazu wykonawców.
Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu