Śmieci w gminie. Bez przetargu?
Przyjęcie upowszechnianego przez niektórych polityków i dziennikarzy przekonania, iż wójt, burmistrz, prezydent muszą przeprowadzić przetarg na odbiór lub na odbieranie i zagospodarowanie odpadów komunalnych, jest błędne.
Uważam, że obowiązek zorganizowania przetargu spoczywa jedynie na gminach, które nie posiadają spółek powołanych w celu realizacji tego zadania. Odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych stały się zadaniem własnym gmin i powierzenie własnym spółkom realizacji tych zadań nie wymaga stosowania procedur zamówień publicznych, pod warunkiem, że spółki te mają status komunalnej osoby prawnej, w której gmina posiada cały kapitał zakładowy, oraz że zostały utworzone w celu wykonywania zadań określonych w uchwale rady gminy (ustawa z 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej art. 4 ust. 1 pkt 1) oraz w akcie utworzenia tych spółek.
Przyjęcie innej interpretacji byłoby, w moim przekonaniu, naruszeniem nadrzędnego wobec polskiego prawa, jednolitego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczącego niestosowania procedur zamówień publicznych przy powierzeniu zadań publicznych przez podmioty publiczne utworzonym przez siebie spółkom. Wstępując do UE, uznaliśmy, że dyrektywa przyjęta przez Radę jako organ UE ma pierwszeństwo przed Ustawami. Orzecznictwo ETS, dotyczące tzw. zamówień in-house potwierdza tę interpretację m.in. w wyroku z 8 kwietnia 2008 r. w sprawie C-337/05 komisja przeciw Włochom, w którym wskazano, że: "Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem trybunału, w myśl dyrektyw dotyczących udzielania zamówień publicznych nie ma obowiązku ogłaszania przetargu, nawet gdy zleceniobiorca jest podmiotem prawnie odrębnym od instytucji zamawiającej, gdy spełnione zostaną dwa warunki. Po pierwsze - organ administracji publicznej, będący instytucją zamawiającą, musi sprawować nad tym odrębnym podmiotem kontrolę analogiczną do kontroli sprawowanej nad własnymi służbami, a po drugie - podmiot ten musi wykonywać swoją działalność w zasadniczej części na rzecz kontrolującej ją jednostki".
Podobnie trybunał orzekał w sprawach C-458/03 Parking Brixen oraz C-107/98 Teckal.
Wyrok NSA z 11 sierpnia 2005 r. (sygn. akt II GSK 105/05) przesądził, iż: "wykonywanie przez gminę zadań komunalnych we własnym zakresie przez utworzoną w tym celu jednostkę organizacyjną, siłą rzeczy zawarcia umowy nie wymaga. Podstawą wykonywania tych zadań jest bowiem sam akt organu gminy powołujący do życia tę jednostkę i określający przedmiot jej działania".
Przyjęcie innej interpretacji stawiałoby na gorszej pozycji nasze spółki samorządowe w porównaniu z ich odpowiednikami w UE. W innych państwach wykonywanie usług poza własną gminą możliwe jest tylko w wyniku wygranego postępowania przetargowego. A zatem stosowanie zamówień in-house nie przekreśli prymatu rozwiązań przetargowych.
W najbliższych miesiącach wójtowie, burmistrzowie i prezydenci muszą podjąć decyzję o wyłonieniu firm, które zajmą się realizacją zadań z zakresu gospodarki odpadami. Decyzja musi być zgodna z prawem. W tej sytuacji niezbędne jest stanowisko odpowiednich organów państwa.
O zajęcie stanowiska w tej sprawie zwróciłem się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, premiera Donalda Tuska oraz Jerzego Buzka, posła UE. Oczekuję na odpowiedź, która pozwoli podejmować zgodne z prawem działania w tej sprawie.
Rozśmieszyły mnie komentarze, że rzekomo w wyniku buntu samorządowców śmieci zasypią nasze miasta. Samorządowcy ośmielają się jedynie przestrzegać prawa w Polsce. Zastanawiające jest, że do tej pory żaden z naszych adwersarzy nie odnosi się do argumentacji dotyczącej prawa UE, a jedynie jak mantrę powtarzają oni fragment polskiej ustawy.
@RY1@i02/2012/138/i02.2012.138.08800020b.802.jpg@RY2@
Ryszard Brejza prezydent Inowrocławia
Ryszard Brejza
prezydent Inowrocławia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu