Więcej zleceń dla firm, lecz mniej praw
Od nowego roku zamówienia będą rzadziej ogłaszane w publikatorze unijnym. Częściej zaś w polskim Biuletynie Zamówień Publicznych. Większą kwotę będzie też można wydać poza ustawą
Z początkiem 2014 r. zmienią się progi unijne w zamówieniach publicznych. To wartości, po przekroczeniu których zamawiający musi stosować bardziej restrykcyjny reżim przetargowy. Jeśli okaże się, że oszacowana przez niego wartość oferty netto jest wyższa od tego progu, to musi opublikować ogłoszenie o zamówieniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (http://ted.europa.eu). Musi też wyznaczyć dłuższe terminy na składanie ofert oraz liczyć się z tym, że przedsiębiorcy będą mogli złożyć odwołanie dotyczące każdej jego decyzji (poniżej progów zakres ochrony prawnej jest mocno ograniczony).
Kwota, od której należy stosować ostrzejsze procedury, zależy od dwóch czynników. Pierwszy to określone w euro progi unijne. Drugi to oficjalny kurs, jaki stosuje się przy ich przeliczaniu na złote. Obydwie te wartości od nowego roku będą wyższe.
Wstrzymane przetargi
Nowe limity unijne zostaną określone w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów w sprawie kwot wartości zamówień oraz konkursów, od których jest uzależniony obowiązek przekazywania ogłoszeń Urzędowi Publikacji Unii Europejskiej (uchyli ono rozporządzenie z 2011 r. o tym samym tytule). Nowy akt wypełnia rozporządzenie Komisji Europejskiej, bo to ona raz na dwa lata zmienia progi.
Po raz trzeci z rzędu zmiany te są korzystne dla zamawiających, gdyż zwiększają kwoty, od jakich muszą oni stosować bardziej restrykcyjne przepisy. Przykładowo: w przetargach samorządowych na dostawy i usługi próg wynosi obecnie 200 tys. euro. Od nowego roku będzie to 207 tys. euro.
Dużo bardziej zostanie podwyższony próg przy robotach budowlanych (jest taki sam dla wszystkich rodzajów zamawiających). Dzisiaj wynosi on 5 mln euro, po zmianach zaś będzie to 5,186 mln euro. Trzeba przy tym pamiętać, że chodzi o kwoty netto.
Po doliczeniu podatku będą one dużo wyższe. Ponieważ ostateczna zapłata jest liczona brutto, zamawiający będą mogli sporo większe kwoty wydać w łagodniejszym reżimie. Wiedząc o tym, część z nich celowo wstrzymuje zresztą te zamówienia, które nie wymagają natychmiastowego ogłoszenia.
Po nowym kursie
To jednak nie wszystko. Ostateczna wartość progu unijnego zależy też od oficjalnego kursu euro/złote. On także zmienia się raz na dwa lata. Dzisiaj euro ma kurs 4,0196 zł. Od 1 stycznia 2014 r. kurs wyniesie 4,2249 zł. W praktyce więc próg unijny przy zamówieniach samorządowych na dostawy lub usługi, który dzisiaj wynosi niespełna 804 tys. zł zostanie podwyższony do prawie 875 tys. zł. Przy robotach budowlanych: z ok. 20,1 mln zł do ok. 21,9 mln zł.
- Równowartość progów określonych w walutach krajowych państw członkowskich, które nie uczestniczą w unii monetarnej, jest ustalana na podstawie średnich dziennych kursów tych walut w stosunku do euro z okresu 24 miesięcy - tłumaczy Anita Wichniak-Olczak, dyrektor departamentu informacji, edukacji i analiz systemowych w Urzędzie Zamówień Publicznych.
Zmiana na kursie euro/złote wpłynie nie tylko na wysokość progu unijnego. Oznaczać też będzie, że urzędnicy nieco więcej wydadzą z całkowitym pominięciem ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 z późn. zm.). Nie podlegają jej bowiem zamówienia do 14 tys. euro. W przeliczeniu na naszą walutę oznacza to dzisiaj ok. 56,3 tys. zł, a od nowego roku - 59,1 tys. zł. Nowy kurs zostanie określony w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów w sprawie średniego kursu złotego w stosunku do euro stanowiącego podstawę przeliczania wartości zamówień publicznych.
Mniej odwołań
Co opisane zmiany oznaczają dla przedsiębiorców? UZP przewiduje, że więcej zleceń trafi do lokalnych przedsiębiorców. Mniej ogłoszeń o przetargach będzie bowiem ukazywać się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
"Zmniejszenie liczby ogłoszeń w nim publikowanych może przełożyć się na zwiększenie szans polskich przedsiębiorców na uzyskanie zamówień publicznych" - napisano w uzasadnieniach projektów obydwu rozporządzeń. Są jednak i minusy. - Firmy rzadziej będą mogły korzystać z prawa do wnoszenia odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej. Do progów unijnych można w nich bowiem podnieść tylko kilka wskazanych w ustawie zarzutów - wyjaśnia Konrad Opalski, szef praktyki prawa zamówień publicznych w kancelarii Bird & Bird.
Poniżej progów odwołanie nie może dotyczyć np. warunków udziału w przetargu, czy też poprawności konkurencyjnej oferty. Poza tym zamawiający mogą też znaczenie skracać terminy na złożenie oferty, a także stosować tryby zarezerwowane wyłącznie dla podprogowych zamówień (licytacja elektroniczna, zapytanie o cenę).
W dniu, w którym oddawaliśmy ten tekst do druku, rozporządzenia nie były jeszcze podpisane przez premiera, a więc tym bardziej opublikowane w Dzienniku Ustaw. To jednak czysta formalność, ponieważ Polska musi zastosować się do wytycznych Komisji Europejskiej. Nowe progi i nowy kurs muszą więc zacząć obowiązywać z początkiem 2014 r.
4,0196 zł wynosi dzisiaj oficjalny kurs wobec euro
@RY1@i02/2013/246/i02.2013.246.183002000.802.jpg@RY2@
Progi unijne w zamówieniach publicznych
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu