Nie bądźmy zakładnikami niskich cen
Województwo mazowieckie, prócz Warszawy, to jeden z najsłabszych pod względem dostępu do infrastruktury telekomunikacyjnej regionów Polski. Aż dwie trzecie jego ludności mieszka na terenie internetowych białych plam
Sytuację ma zmienić "Internet dla Mazowsza". To wyceniany na blisko pół miliarda złotych projekt, w ramach którego do końca 2014 r. powstanie ok. 3800 km tras światłowodowych, a w 33 miastach sieć umożliwiająca świadczenie usług o prędkości ponad 100 Mb/s.
Oferty złożone w przetargu zostały otwarte pod koniec czerwca br. Przystąpiły do niego dwa konsorcja: 1) Korean Telecom Corporation, Daewoo International Corporation, Asseco Poland, Warszawskie Przedsiębiorstwo Robót Telekomunikacyjnych, Biatel Telekomunikacja, Biatel BIT, KBTO oraz 2) Otwarte Mazowieckie Sieci Szerokopasmowe (OMSS), które tworzą Hawe, Alcatel-Lucent Polska oraz TP Teltech. Konsorcjum koreańskie zaproponowało 372 mln zł netto, a konsorcjum firm polskich 399 mln zł netto. Niespełna 10-proc. różnica w cenie nie daje jednak pełnego oglądu sytuacji, gdyż kwoty dotyczą zupełnie różnego zakresu prac.
Inwestor, organizując przetarg, zdawał sobie sprawę ze złożoności projektu i z krótkiego terminu realizacji. Dlatego dopuścił wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Jest to w pełni zgodne z wytycznymi Komisji Europejskiej, w myśl których budowanie dublujących się sieci dostępowych grozi cofnięciem dotacji. Intencją UE jest sfinansowanie rozwoju nowej, a nie budowy konkurencyjnej infrastruktury. I tu dochodzimy do niuansów ofert. OMSS zamierzają wykorzystać istniejącą infrastrukturę w 55 proc., koreańskie konsorcjum zaś planuje, że aż 95 proc. inwestycji to będzie nowa sieć. Koreańczycy zaoferowali więc wybudowanie blisko dwa razy większej sieci za cenę niższą o 10 proc..
Wykorzystanie istniejących sieci ma znaczenie jeszcze w jednym aspekcie: czas. Wybudowanie do końca 2014 r. 3800 km nowej sieci jest w praktyce niemożliwe. Po odliczeniu okresu projektowania i dłuższej zimy na prace pozostaje niespełna rok. Nie pomoże rzucenie na budowę setek pracowników. Mamy jeszcze morze formalności i niezbędnych działań administracyjnych.
To również wskazuje, że należy się zastanowić nad realnością przygotowanej oferty konsorcjum koreańskiego. W Polsce znamy przypadki ekstremalnie niskich ofert w przetargach, by wymienić perypetie z lotniskiem w Modlinie czy chińskim COVEC (cena za kilometr autostrady o blisko połowę niższa niż zaproponowane przez konkurencję), któremu zawdzięczamy nową kategorię autostrad: "przejezdne". Być może mając to w pamięci, organizator, czyli Agencja Rozwoju Mazowsza, rozsądnie podeszła do przetargu i, co w Polsce wciąż jest ewenementem, cena nie jest jedynym kryterium oceny ofert. Obok niej (65 proc.) brane pod uwagę są także kryteria ekonomiczne i jakościowe. Dlatego to, że konkurentem Koreańczyków jest doświadczone we współpracy z samorządami konsorcjum (budowa sieci w woj. lubuskim, warmińsko-mazurskim), złożone ze spółek, za którymi stoją solidne finansowo firmy, nie może zostać niezauważone.
Moim zdaniem rozstrzygnięcie przetargu przez samorząd Mazowsza będzie istotne dla postrzegania procesu zamówień publicznych w Polsce. Wybór wykonawcy w oparciu nie o nieracjonalnie niską cenę, ale także uwzględniający kryteria jakościowe i pozwalający na ocenę oferty pod kątem jej wykonalności, będzie sygnałem, że w końcu wyszliśmy z błędnego koła konkurowania tylko ceną. Terror najtańszych ofert sprawia, że nasze autostrady są "przejezdne", internet prawie szerokopasmowy, a finalne koszty inwestycji mają niewiele wspólnego z pierwotnymi, najtańszymi ofertami.
@RY1@i02/2013/130/i02.2013.130.00000120b.802.jpg@RY2@
Krzysztof Zarębski radca prawny, partner w kancelarii Zając Zarębski i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni
Krzysztof Zarębski
radca prawny, partner w kancelarii Zając Zarębski i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu