Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy nie są zainteresowani PPP. Za duże ryzyko

30 czerwca 2018

PARP zamierza wspierać gminy, by łatwiej im było pozyskać inwestorów

Po ponad czterech latach od wejścia w życie nowych regulacji partnerstwa publiczno-prywatnego - tak zwanej drugiej ustawy PPP z 1999 r. - rezultaty są opłakane. Choć strona publiczna ogłosiła od tego czasu ponad 300 postępowań, umów do końca ubiegłego roku udało się podpisać 40. - Z tego kontynuowanych jest 35. Pozostałe zostały zerwane, głównie przez partnerów prywatnych - mówi Bartosz Korbus z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Tłumaczy, że średnio przetarg na tę samą inwestycję ogłaszany jest pięć-sześć razy. Często nie zgłasza się żaden chętny.

Dlaczego przedsiębiorcy nie są zainteresowani tą formą inwestycji? Chodzi m.in. o przepisy uniemożliwiające prowadzenie projektu przez spółkę córkę firmy biorącej udział w konkursie czy sprzedaż części inwestycji po jej zakończeniu. Ale najważniejszą barierą jest kryterium najniższej ceny oraz przenoszenie całości ryzyka na partnerów prywatnych. Efekt: nie mogą oni uzyskać zewnętrznego finansowania na swoją część projektu.

- Partnerzy publiczni - gminy, miasta - konstruują przetargi z myślą wyłącznie o własnych korzyściach. Nie biorą pod uwagę tego, że przedsiębiorcy nie będą dokładali, by gmina miała infrastrukturę drogową, obiekty rekreacyjne czy ocieplone szkoły - tłumaczy Małgorzata Kuś-Konieczna, ekspert Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

By wspomóc rozwój partnerstwa publiczno-prywatnego, PARP zdecydowała się na wprowadzenie konkursów na PPP. W tym tygodniu został ogłoszony drugi. Z projektów zgłoszonych przez partnerów publicznych zostanie wyłonionych pięć inwestycji, każda o wartości nieprzekraczającej 25 mln zł. W pierwszym konkursie zakończonym w grudniu ubiegłego roku wybrano cztery projekty.

- Zwycięzcom PARP sfinansuje usługi doradców, którzy przygotują przetargi, poprowadzą proces wyboru partnera prywatnego i będą nadzorowali inwestycje do 12 miesięcy od ich rozpoczęcia - wyjaśnia Kuś-Konieczna. - Doradca zadba o to, by projekty uwzględniały interesy przedsiębiorców - zaznacza.

PARP w ramach tych konkursów nie będzie udzielać finansowania ze środków z UE. Ale zwycięzcy będą się mogli o nie ubiegać. - Jeśli partner publiczny ma zagwarantowane środki z funduszy unijnych na znaczną część projektu - np. na połowę lub więcej - wówczas łatwiej jest pozyskać przedsiębiorców, bo to daje im gwarancję zapłaty za część poniesionych nakładów - mówi Bartosz Korbus.

Zdaniem ekspertów największe szanse na zainteresowanie prywatnych inwestorów mają przedsięwzięcia turystyczne i rekreacyjne - budowa parków wodnych, hal widowiskowych, kompleksów sportowych, a także budowlane (z tym że firmy bardziej chcą się angażować w parkingi niż drogi, mieszkania czynszowe niż szkoły czy przychodnie). Powód: inwestorzy prywatni wybierają te projekty, w których łatwiej można oszacować przyszłe zyski i zwrot z zaangażowanego kapitału. Wtedy jest też łatwiej o kredyt z banku.

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.