Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firma i prawo

27 czerwca 2018

Chyba najwięcej obaw budzi niewielka, wydawałoby się, zmiana dotycząca warunków startu w przetargach. Nowelizacja ustawy - Prawo zamówień publicznych z 12 grudnia 2012 r. (Dz.U. z 2012 r., poz. 1271) wprowadziła przepis, który wprost pozwala zamawiającym kreować warunki dotyczące rzetelności firm. Regulacja ta jest na tyle ogólna, że tak naprawdę ani zamawiający nie wiedzą, jak ją stosować, ani wykonawcy - czego się spodziewać. Czy organizator przetargu będzie mógł wymagać, by firmy w nim startujące potwierdzały należyte wykonanie wszystkich wcześniejszych zleceń? A jeśli tak, to za jaki okres? Czy weryfikacji podlegać mają jedynie zamówienia publiczne, czy także umowy realizowane dla prywatnych kontrahentów? To tylko pierwsze z brzegu problemy, których rozwiązanie przyniesie dopiero praktyka, a przede wszystkim orzecznictwo. Już teraz można bowiem z dużą dozą prawdopodobieństwa wyrokować, że w wielu przetargach warunki dotyczące rzetelności będą kwestionowane przez wykonawców w odwołaniach kierowanych do Krajowej Izby Odwoławczej i skargach do sądów (zwłaszcza jeśli zostaną zmniejszone kuriozalnie wysokie opłaty sądowe, co od dłuższego już czasu zapowiada rząd).

Wiele z pojawiających się dziś wątpliwości rozwieje również nowe rozporządzenie w sprawie rodzajów dokumentów, jakich zamawiającemu wolno żądać od wykonawcy, oraz form, w jakich te dokumenty mają być składane. W chwili gdy oddajemy to wydanie do druku, jego treść wciąż jest przedmiotem konsultacji, dlatego trudno cokolwiek jeszcze przesądzać. Gdyby jednak uchwalono je w zaproponowanym w projekcie brzmieniu, to zamawiający mogliby żądać zaświadczeń o należytym wykonaniu zamówienia za wszystkie realizowane przez wykonawców w pewnym okresie prace. To zaś oznaczałoby, że niektórzy przedsiębiorcy musieliby przedkładać gigantyczne wprost stosy papierów zdobywanych od wszystkich wcześniejszych kontrahentów. Niemałą pracę musieliby też wykonywać sami zamawiający, weryfikując każde z tych zaświadczeń.

Zmian, na które warto zwrócić uwagę, jest znacznie więcej. Dla wielu firm poważnym utrudnieniem będzie nowy obowiązek dołączania do ofert wykazu powiązań kapitałowych z innymi przedsiębiorstwami. Globalne korporacje nierzadko mają udziały w setkach, jeśli nie tysiącach różnych spółek i wszystkie je będą musiały przedstawić. Chociaż bez wątpienia będzie to dla nich uciążliwe, trudno jednak kwestionować sens wprowadzenia tego przepisu. Wcale nierzadko zdarzały się bowiem przetargi, gdzie kilka różnych ofert składały bliźniacze spółki. To pozwalało na manipulowanie wynikami. Trudno uwierzyć, że firmy z tym samym kapitałem mogą rywalizować ze sobą na rynkowych zasadach. Teraz, jeśli zechcą złożyć odrębne oferty, będą musiały wykazać, iż nie zakłóci to uczciwej konkurencji.

Nowości jest sporo - najistotniejsze z nich opisują eksperci zamówień publicznych zaproszeni do współtworzenia tego wydania Firmy i Prawa. Trochę wbrew tytułowi tygodnika ten numer jest dedykowany nie tylko przedsiębiorcom startującym w przetargach, lecz także organizującym je urzędnikom. Ostatecznie nowe przepisy muszą sobie przyswoić i jedni, i drudzy.

@RY1@i02/2013/025/i02.2013.025.21500010a.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Sławomir Wikariak

dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.