Przetarg podzielony, przetarg ustawiony
Prace nad kluczowym dla e-administracji PESEL2 cofnęły się o kilka lat
Jeszcze w 2006 r. ówczesny minister spraw wewnętrznych Ludwik Dorn zapowiadając szacowany wtedy na ponad 200 mln zł projekt PESEL2, przekonywał, że rozbicie go na kilka przetargów zapewni bezpieczeństwo. - Mieliśmy dylemat, czy to przedsięwzięcie ma być wykonane przy pomocy jednego wielkiego przetargu, którego wykonania ma się podjąć jeden wielki wykonawca, czy ma być ono podzielone na kilka, kilkanaście mniejszych przetargów. Dotąd w Polsce wybierano pierwszą metodę. My zdecydowaliśmy się na wybór modelu modułowego i podjęcie się roli integratora projektu - mówił Dorn. Zajęło się tym Centrum Projektów Informatycznych, powołana w 2008 r. specjalna, podległa MSWiA komórka do koordynowania informatyzacji administracji.
Jak się okazuje, podzielenie zamówienia na mniejsze przetargi nie pomogło, a wręcz stało się sposobem na obejście prawa i przejęcie całego zamówienia na system PESEL2 przez globalną korporację IBM. Bliskie związki CPI z IBM były znane w branży informatycznej od lat. Nie bez powodu skrót CPI był ironicznie rozszerzany jako Centrum Promocji IBM. Ale dopiero analiza zamówień z 2008 i 2009 r. przeprowadzona przez Urząd Zamówień Publicznych pokazuje, jak doprowadzono do tego związku. Tak niebezpiecznego, że UZP uznał go za celowe złamanie prawa po to, by IBM przejął całe zamówienia, a Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało pod koniec 2011 r. szefa CPI Andrzeja M. oraz byłego dyrektora ds. sprzedaży w IBM, zarzucając im korupcję i ustawianie przetargów. IBM odmawia komentarza w tej sprawie. Także teraz gdy znane są szczegóły jej umów z CPI, "Big blue" - jak nazywano tę firmę w MSWiA - odpisała nam tylko lapidarnie: "Nie wypowiadamy się na temat umów zawartych z naszymi klientami".
Wybuch tej afery pociągnął za sobą poważne konsekwencje. W jej wyniku Komisja Europejska na blisko pół roku zablokowała certyfikacje ponad 3 mld zł dotacji, z których budowane są systemy e-administracji. Wprawdzie po tłumaczeniach naszego rządu, który zapewnił, że sprawa korupcji już jest wyjaśniana i dotyczyła tylko kilku zamówień, Komisja środki odblokowała. Ale zostaje problem z systemami, które trzeba poważnie poprawić, być może nawet tworzyć od początku. Tak jest właśnie z PESEL2, który mimo wydania na niego ponad 100 mln zł wciąż jest niedokończony. Na przykład na początku maja 2012 r., kiedy przez dwa dni nie działała weryfikacja danych dla profilów zaufanych ePUAP, powodem była właśnie awaria PESEL2.
Pod koniec 2012 r. odpowiedzialność zarówno za PESEL2, jak i pl.ID, czyli dowody biometryczne od resortu cyfryzacji, przejął z powrotem MSW, a konkretnie Centralny Ośrodek Informatyki podległy temu ministerstwu. I jak mówi nam rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak, podjęto decyzję o wprowadzeniu istotnych zmian do sposobu realizacji tych projektów. - Zmiany mają na celu zapewnienie neutralności technologicznej systemów oraz posiadanie przez Skarb Państwa pełni majątkowych praw autorskich do systemu, co umożliwi dalszy rozwój rejestrów w przyszłości - tłumaczy Woźniak.
Czyli po prostu COI samo chce przebudowywać ten system tak, by obejść brak praw autorskich do części rozwiązań, jakie wciąż są w posiadaniu IBM.
@RY1@i02/2013/014/i02.2013.014.00000020c.802.jpg@RY2@
przebieg informatyzacji w polskich urzędach
Centrum Promocji IBM - mówiono o Centrum Projektów Informatycznych
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu