Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Tegoroczna zima pozwoliła zaoszczędzić

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dobrze postąpiły samorządy, które w ubiegłym roku zawarły umowy na odśnieżanie i posypywanie piachem, płacąc tylko za wykonaną pracę. Inne postawiły na ryczałt i straciły

Miniona zima, jak zwykle, zaskoczyła drogowców. Tym razem jednak, wbrew płynącej z tego powiedzenia sugestii, była to miła niespodzianka. Zarówno średnia temperatura, jak i opady śniegu między końcem listopada a końcem marca, jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, należały do najniższych od ponad dekady.

Dzięki niewielkiej skali niekorzystnych zjawisk atmosferycznych gmina Ziębice (Dolnośląskie) w tegorocznym sezonie zimowym wydała na odśnieżanie zaledwie 5 tys. zł (budżet był kilka razy wyższy). Za usuwanie skutków opadów na drogach miejskich odpowiada na tym terenie Zakład Usług w Ziębicach, za drogi na terenach wiejskich inne, prywatne podmioty. Zaoszczędzone środki, jak informuje urząd miasta i gminy na swoich stronach internetowych, zostaną wykorzystane na bieżące utrzymanie dróg.

Z kolei stołeczny Zarząd Oczyszczania Miasta, któremu polega ok. 40 proc. warszawskich ulic, przejścia dla pieszych, kładki, wejścia do metra itp., do pierwszych dni marca na usuwanie skutków zimy przeznaczył 44 mln zł, o ok. 20 mln zł mniej niż rok wcześniej. W lutym pługopiaskarki, podstawowe maszyny służące do likwidacji śniegu i śliskości, wyjechały na ulice stolicy tylko dwa razy. Na cały ostatni sezon ZOM zarezerwował 71 mln zł. Zaoszczędzone środki, jak informują przedstawiciele przedsiębiorstwa, będą przesunięte do dyspozycji w czwartym kwartale tego roku. Podczas poprzedniego sezonu, znacznie bardziej uciążliwego pod względem zarówno temperatury, jak i opadów, wydatki na odśnieżanie znacznie przekroczyły zaplanowany budżet.

Również samorząd Lublina wydał na odśnieżanie tej zimy 5,2 mln zł, dwa razy mniej niż rok wcześniej.

Obowiązek utrzymania czystości nakłada m.in. na jednostki samorządu terytorialnego ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1399 ze zm.). Zgodnie z jej postanowieniami właściciele, zarządcy i użytkownicy nieruchomości (także prywatnych) mają obowiązek usuwania śniegu, lodu i błota z leżącej na ich terenie drogi czy chodnika.

Na żądanie

Nie zawsze jednak są to obowiązki kosztowne i czasochłonne. Podczas ostatniego sezonu najwięcej zaoszczędziły samorządy, które miały podpisaną umowę według stawek "za rzeczywiście wykonaną pracę". Kontrakty takie podpisywane są w wyniku przetargu (zazwyczaj nieograniczonego) przeprowadzonego na podstawie ustawy z 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 967 ze zm.). W wariancie "za wykonaną pracę" przewiduje on na ogół świadczenie przez przedsiębiorstwo usług polegających na odśnieżaniu, doprowadzeniu do przejezdności, likwidacji śliskości (posypywanie dróg gminnych materiałem powodującym szorstkość, takim jak piasek i żwiry, drobne kruszywa naturalne, grysy o uziarnieniu 2-4 mm). Prace takie wykonywane są tylko na bezpośrednie polecenie wydane telefonicznie lub za pośrednictwem faksu. W dokumencie powinna znaleźć się klauzula wyznaczająca osoby do utrzymywania kontaktu, a zleceniodawca (firma) musi zobowiązać się do stałego utrzymania w gotowości sprzętu specjalistycznego i środków transportu. Praca powinna być rozpoczęta najczęściej w ciągu dwóch godzin od otrzymania zgłoszenia. Czas oraz rodzaj wykonanej usługi potwierdzany jest na poszczególnych terenach (na przykład w sołectwach) na podstawie karty pracy przez wyznaczoną osobę (koordynatora akcji lub innego przedstawiciela władzy samorządowej). Rozliczenie zaą następuje zgodnie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) na podstawie jednostkowych, niezmiennych w czasie obowiązywania umowy cen pracy sprzętu i (ewentualnie) robocizny. Podstawą do wystawienia faktur są z kolei raporty pracy lub karty drogowe sprzętu potwierdzone przez zamawiającego usługę przedstawiciela JST (na terenach wiejskich najczęściej jest to sołtys lub członek Rady Sołeckiej).

- Ten sposób rozliczenia odzwierciedla rzeczywiste koszty ponoszone przy odśnieżaniu - twierdzi Maciej Górecki z Urzędu Miasta i Gminy w Ziębicach. - Jest to o tyle bezpieczne, że zdejmuje z gminy ryzyko płacenia bez względu na pogodę, czyli nawet wtedy gdy opady śniegu nie wystąpią.

Płacę i wymagam

Umowy ryczałtowe z kolei zawierane są z reguły na cały sezon zimowy (najczęściej od listopada do końca kwietnia). Zobowiązują zwycięzcę przetargu do utrzymania podczas zimy czystości na wybranym terenie bez względu na warunki atmosferyczne, wielkość opadów i temperaturę. Stawki liczone są rozmaicie: od kilometra drogi, metra kwadratowego powierzchni itp. Rzadziej w tym wariancie dochodzi do kontaktu między wyznaczoną ze strony samorządu do koordynacji prac osobą a wyłonioną w przetargu firmą. Przedstawiciel JST interweniuje zazwyczaj jedynie wtedy, gdy podczas intensywnych opadów prace nie zostały wykonane, uległy opóźnieniu albo wystąpiły inne, nieprzewidziane umową zjawiska pogodowe. W umowie opisane bywają standardy wykonania usługi w poszczególnych lokalizacjach, na przykład drogach utwardzonych, ziemnych, chodnikach, placach, przy usuwaniu nawisów śnieżnych, sopli itp. Strony uzgadniają, jaki ma być szczegółowy zakres przewidzianych do prowadzenia prac w określonym standardzie, i stawkę za poszczególne rodzaje usługi.

Jeżeli w trakcie sezonu wykonawca z różnych względów nie może wykonać pracy, musi o tym powiadomić przedstawiciela JST. Jeżeli jest to sytuacja zawiniona przez przedsiębiorstwo, naliczana z reguły bywa kara w uzgodnionej wcześniej wysokości. Zazwyczaj także po stronie wykonawcy leży usuwanie ewentualnych, powstałych w wyniku świadczenia usługi nieczystości - zgodnie z ustawą z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2013 r. poz. 21 ze zm.).

Stawki za odśnieżanie

W dużych miastach za usuwanie śniegu z metra kwadratowego powierzchni drogi trzeba zapłacić firmie 3-5 złotych. Większe stawki obowiązują w przypadku zamówienia usługi w trybie ekspresowym (nawet kilkanaście złotych). Za usunięcie śniegu z dachu wyposażonego w liczne przeszkody, takie jak wentylatory, kominy itp., trzeba zapłacić 5-7 zł za metr kwadratowy.

Maria Kamila Puch

 dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.