Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Branża informatyczna musi się przygotowywać do zmiany waluty

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Zamówienia publiczne

Chociaż na razie nikt nie wie, czy, a jeśli tak, to kiedy, Polska wejdzie do strefy euro, to już teraz taka możliwość powinna być uwzględniana przy organizowaniu publicznych przetargów. Dotyczy to przede wszystkim branży informatycznej. Kupowane dzisiaj systemy komputerowe powinny bowiem przewidywać stosowanie dwóch walut: złotego i euro.

Takie rekomendacje opublikował na swej stronie internetowej Urząd Zamówień Publicznych.

- Mają one zwrócić uwagę na konieczność uwzględnienia w postępowaniach o udzielenie zamówień publicznych w zakresie budowy, dostawy i rozwoju systemów informatycznych kwestii odnoszących się do wprowadzenia waluty euro. Ma to ograniczać potencjalne koszty późniejszej przebudowy systemów - tłumaczy Anita Wichniak-Olczak, dyrektor departamentu informacji, edukacji i analiz Urzędu Zamówień Publicznych.

Dokument zawiera cztery rekomendacje, które powinny być brane pod uwagę przez administrację: zarówno tę centralną, jak i samorządową.

- Zalecane jest, aby trzy pierwsze stosowane były już na aktualnym etapie przygotowań. Chodzi o wyeliminowanie rozwiązań, które w przyszłości nie będą mogły być dostosowane do euro. Rekomendacje promują rozwiązania zapewniające obsługę dwóch walut oraz stosowanie podczas postępowań prawa opcji - tłumaczy Anita Wichniak-Olczak.

Prawo opcji polega na tym, że zamawiający wskazuje w specyfikacji, jakie elementy ma mieć system już dzisiaj, ale zaznacza jednocześnie, że prawdopodobnie będzie musiał być rozbudowany. Firma informatyczna może więc skalkulować swą ofertę dla podstawowego zamówienia i jednocześnie uwzględnić w obliczeniach możliwość wykorzystania przez zamawiającego prawa opcji za dodatkową opłatą.

Rekomendacje uwzględniają dwa różne scenariusze wprowadzenia waluty euro w Polsce. Pierwszy, nazwany big-bang zakłada, że w obiegu bezgotówkowym z dnia na dzień zastąpiono by złotego euro. W obiegu gotówkowym złoty występowałby tylko przez sześć kolejnych miesięcy.

Scenariusz madrycki przewiduje z kolei dłuższe przechodzenie z jednej waluty na drugą. Najpierw euro pojawiłby się jako druga możliwość w obiegu bezgotówkowym, a płatności w gotówce odbywałyby się tylko w złotych. Po roku w obiegu bezgotówkowym obowiązywałoby już tylko euro, a w gotówkowym euro i złoty. Po kolejnych dwóch miesiącach przeszlibyśmy całkowicie na euro.

Uwzględniając oba, okres przygotowawczy podzielono na cztery etapy. Etap A to ten powyżej 32 miesięcy przed wprowadzeniem euro: "już teraz zaleca się wymaganie od wykonawców, aby oferowane systemy miały możliwość zmian funkcjonalności w zakresie przystosowania systemu do przyszłego przyjęcia euro" - napisano w rekomendacji pierwszej. Chodzi m.in. o to, by tworzone systemy informatyczne miały możliwość zaokrąglania kwot do pięciu miejsc po przecinku czy też przeliczania danych z jednej waluty na drugą.

Rekomendacja druga i trzecia, które już także powinny być stosowane, mają zapobiec późniejszym wydatkom na modyfikacje systemów. Druga zaleca, by zamawiający wybierał oferty w oparciu o dodatkowe poza ceną kryteria, promując oprogramowanie implementujące obsługę dwóch walut. Trzecia mówi o uwzględnianiu w specyfikacjach wspomnianych już opcji.

Rekomendacja czwarta, która ma być stosowana dopiero na etapach C i D, czyli na sześć miesięcy przed zmianą waluty, zakłada wykorzystanie zakontraktowanych wcześniej opcji i rozpoczęcie prac modyfikujących systemy informatyczne.

7 proc. zamówień publicznych stanowią kontrakty w branży informatycznej

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.