Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Przetargi wyłącznie w internecie

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Część gmin publikuje wyciągi z ogłoszeń o zbywanych nieruchomościach w sieci zamiast w gazetach. To budzi wątpliwości ekspertów

Po ubiegłorocznych zmianach w prawie internet stał się głównym źródłem informacji o przetargach ogłaszanych przez podmioty publiczne. Nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów z 14 września 2004 r. w sprawie sposobu i trybu przeprowadzania przetargów oraz rokowań na zbycie nieruchomości (Dz.U. z 2004 r. nr 207, poz. 2108 z późn. zm.) sprawiła, że ogłoszenie o przetargu trzeba publikować na stronach internetowych danego urzędu i w Biuletynie Informacji Publicznej. W prasie należy zamieścić jedynie wyciąg z niego zawierający podstawowe dane o ofercie. Co więcej, taki obowiązek występuje tylko wtedy, gdy cena wywoławcza jest wyższa niż równowartość 10 tys. euro.

Za tymi zmianami stały względy ekonomiczne. Mniej publikacji informacji poza stronami urzędu to niższe koszty ponoszone przez samorządy i organy reprezentujące Skarb Państwa. Mechanizm ma działać opierając się na zasadzie, że publikowany w prasie wyciąg z ogłoszenia przetargowego ma wstępnie zainteresować ofertą jak najszersze grono potencjalnych kupców i zawierać adres strony urzędu, gdzie można znaleźć szczegóły. Tyle teoria.

- W praktyce pojawiły się jednak wątpliwości co do formy, w jakiej wyciąg z ogłoszenia powinien być upubliczniony - zauważa Jan Molicki, radca prawny z Kancelarii Prawnej Piszcz, Norek i Wspólnicy.

Kompleksowa informacja

Wszystko dlatego, że w par. 6 rozporządzenia ograniczono się do stwierdzenia, że wyciąg publikuje się w prasie. We wcześniejszych wersjach projektu zmian wyraźnie podkreślano, że chodzi o prasę rozpowszechnianą w formie druku. I właśnie takie rozumienie prasy zdaniem części ekspertów byłoby racjonalne z punktu widzenia funkcji, jaką ma spełniać publikacja wyciągów. Skoro pełne ogłoszenia i tak można znaleźć na stronach internetowych urzędów, to w wirtualnej przestrzeni niepotrzebne są już wyciągi. Te warto zamieszczać w papierowych gazetach, żeby dotrzeć do tych, którzy nie śledzą zbyt dokładnie wiadomości w sieci.

- Literalne brzmienie par. 6 ust. 4 i 5 rozporządzenia wskazuje, iż sam wyciąg z ogłoszenia o przetargu powinien być zamieszczony w prasie drukowanej, co jest spójne z potrzebą zapewnienia równego dostępu do informacji o zbywanych nieruchomościach - komentuje mec. Molicki.

Podobnego zdania jest część samorządów sprzedających swoje nieruchomości.

- Wyciągi z ogłoszeń przetargowych publikujemy w serwisach internetowych, ale jednocześnie zamieszczamy je również w prasie drukowanej. Chodzi o to, by dotrzeć do jak najszerszego grona potencjalnych zainteresowanych naszymi ofertami, zarówno korzystających z tradycyjnych, jak i nowoczesnych źródeł informacji - mówi Piotr Janowski, rzecznik prasowy burmistrza Białogardu.

- W naszym urzędzie wyciągi z ogłoszeń o przetargach na zbycie nieruchomości publikowane są w prasie drukowanej. Ponadto pełna treść ogłoszenia zamieszczana jest w BIP, na stronie urzędu Bialystok.pl oraz na tablicy ogłoszeń w naszej siedzibie - informuje Beata Kołakowska z departamentu prezydenta miasta Białegostoku.

- Gmina Częstochowa interpretuje przepis literalnie i publikuje wyciągi z ogłoszenia o przetargu w gazetach drukowanych - dodaje Sylwia Bielecka z tamtejszego urzędu miasta.

Wirtualna prasa

Okazuje się jednak, że w ujęciu czysto formalnym można uznać, iż urząd wypełnia obowiązek, jeśli publikuje wyciąg w internecie zamiast w papierowej gazecie. Warunkiem jest, by serwis, który oferuje usługę publikacji materiałów dostarczonych przez organizatora przetargu, spełniał standardy (patrz opinia eksperta). Dosłowne rozumienie słowa "prasa" nie pokrywa się bowiem z ustawową interpretacją.

- Rzeczywiście możliwość publikacji wyciągu z ogłoszenia o przetargu na zbycie nieruchomości wyłącznie w internecie budzi istotne wątpliwości. Osobiście uważam jednak, że taka praktyka jest dopuszczalna. Należy wskazać, iż omawiane rozporządzenie nie zawiera definicji prasy, dlatego też do ustalenia znaczenia tego pojęcia zastosowanie winny znaleźć przepisy ustawy z 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. z 1984 r. nr 5, poz. 24 z późn. zm.). - uważa Mariusz Zając, adwokat z Kancelarii Zając Zarębski i Partnerzy.

Ustawa ta nie rozróżnia prasy na działającą w tradycyjny sposób i za pośrednictwem internetu. Oba rodzaje muszą więc być traktowane na równi, a skoro tak, to urząd, sprzedając jakąś nieruchomość, może wybrać, gdzie opublikuje wyciąg z ogłoszenia przetargowego.

- Warto wspomnieć, iż komunikat Komisji Europejskiej w sprawie elementów pomocy państwa w sprzedaży gruntów i budynków przez władze publiczne (97/C 209/03), będący podstawą dla polskiego ustawodawcy do przyjęcia omawianego trybu ogłoszeń, również nie nakazuje kategorycznie, aby ogłoszenie o przetargu było opublikowane w prasie tradycyjnej - zauważa mec. Mariusz Zając.

Korzystają z tego niektóre urzędy, np. magistrat w Inowrocławiu. Tam o organizowanych przetargach informuje się wyłącznie w przestrzeni wirtualnej.

@RY1@i02/2014/053/i02.2014.053.18300080b.803.jpg@RY2@

Wymogi wobec gminnych ogłoszeń o przetargach

Nie każdy przekaz internetowy jest prasą

@RY1@i02/2014/053/i02.2014.053.18300080b.804.jpg@RY2@

Agnieszka Chilmon adwokat w kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy

Wyciąg z ogłoszenia o przetargu na zbycie nieruchomości można zamieścić zarówno w prasie drukowanej, jak i publikacjach rozpowszechnianych za pomocą internetu. Pojęcie prasy rozumiane jest bowiem przez prawo szeroko. Warto jednak zauważyć, że nie wszystkie teksty zamieszczone w internecie można traktować jako prasę. Zgodnie z legalną definicją przyjętą w prawie prasowym prasą są wszelkie publikacje periodyczne, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, w szczególności wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania. Przekaz internetowy, który spełnia powyższe wymogi, jest prasą, zaś jego periodyczność determinuje go jako dziennik lub czasopismo. Jeżeli podmiot ma wątpliwości, czy konkretny przekaz internetowy może być zakwalifikowany jako prasa, powinien sprawdzić, czy strona internetowa została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym Dzienników i Czasopism przez właściwy sąd okręgowy. Wpisanie strony internetowej do rejestru potwierdza, że spełnia ona wymogi prawa prasowego.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.