Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Wstęp - Wykonawcy mają dość nierentownych przetargów i chcą pieniędzy od rządu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Branża budowlana diametralnie zmienia taktykę. Coraz więcej ogłaszanych w ostatnich tygodniach przetargów kończy się fiaskiem! I to nie tylko tych największych infrastrukturalnych na budowę autostrad czy kolei, lecz także organizowanych przez samorządy. Bo albo nikt nie złożył ofert, albo proponowane w nich stawki okazały się znacząco wyższe od budżetu zakładanego przez zamawiającego. – Koniec godzenia się na stawki proponowane w przetargach przez inwestorów! Chcemy urealnienia cen – deklarują przedstawiciele największych firm, których pytamy o przyczyny bojkotu postępowań.

Jednak firmy nie tylko mówią dość nierentownym przetargom, żądają również pomocy od rządu. Chcą 10 mld zł na zabezpieczenie dopłat do infrastrukturalnych inwestycji publicznych realizowanych na podstawie kontraktów podpisywanych przed laty. Ale to nie wszystko. Mają też propozycje zmian przepisów, które zapobiegną w przyszłości podobnym sytuacjom i pozwolą na bardziej realną waloryzację cenową kontraktów. I choć prowadzone do tej pory rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury nie przyniosły żadnych efektów, to widać światełko w tunelu. Problem dostrzegło Ministerstwo Przedsiębiorczości i Rozwoju i tam w ostatnim tygodniu odbyło się pierwsze spotkanie przy okrągłym stole z przedstawicielami branży.

Od kilku miesięcy przedsiębiorstwa budowlane realizujące infrastrukturalne inwestycje publiczne wieszczą coraz głośniej, że zbliża się fala upadków podobna do tej z lat 2012 i 2013. A to z powodu nierentowności kontraktów podpisywanych w ostatnich dwóch latach. Trudno się dziwić: przez wiele lat na rynku inwestycji rządziła najniższa cena. Dziś – kiedy wzrosły ceny podwykonawców, a wysyp inwestycji infrastrukturalnych finansowanych z funduszy UE wywindował ceny asfaltów, kruszyw i innych materiałów – te wygrane przed dwoma czy trzema laty kontrakty stały się dla wykonawców kulą u nogi. I efekt już powoli widać w statystykach – rośnie liczba upadłości i poziom zadłużenia branży.©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.