Samorządy i UE ominą rząd?
Lokalne władze obawiają się, że to one z własnej kieszeni będą musiały zapłacić za projekty europejskie, gdy Bruksela odbierze nam fundusze
Polscy samorządowcy zabiegają w Brukseli o rozwiązanie, w którym eurofundusze – w razie ich przyblokowania – będą trafiały do kraju z pominięciem rządu. Ale taka operacja może być trudna do przeprowadzenia. Istnieje ryzyko, że ewentualne straty w eurodotacjach trzeba będzie zrekompensować z budżetu – nie tylko centralnego, ale być może też samorządowych.
Lobbing naszych włodarzy odbywa się dwutorowo. Z jednej strony naciskają na PiS i rząd, by wycofał się z weta do nowego budżetu UE i funduszu odbudowy, wskazując, że utrzymanie się tego sprzeciwu pozbawi nasz kraj szans na rozwój. „Teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy wsparcia finansowego, aby utrzymać miejsca pracy, zapewnić przetrwanie przedsiębiorstw oraz opiekę zdrowotną i bezpieczeństwo dla wszystkich mieszkańców naszych regionów, miast i wsi” – napisała we wspólnym oświadczeniu delegacja naszych włodarzy w Brukseli. Z drugiej strony samorządowcy próbują przygotować się na scenariusz, w którym – wskutek wdrożenia spornego rozporządzenia unijnego i powiązania wypłaty eurofunduszy z zasadami praworządności – środki dla Polski mogą być w przyszłości zablokowane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.