Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Miasta zarobią na betonowych działkach

18 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Właściciel 600-metrowej działki zapłaci rocznie nawet 450 zł, jeśli tylko połowa nieruchomości nie jest zabetonowana. Obniży opłatę, jeśli będzie gromadził wodę deszczową

Od blisko 4 mln zł w przypadku dużych miejscowości, do ok. 30 tys. zł w małych miastach i gminach – tyle mają wynieść wpływy do lokalnych budżetów z tytułu opłaty za zmniejszoną retencję. Tak szacuje Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Jest ona pobierana od obszarów, na których woda nie może wsiąkać w glebę, bo powierzchnia jest np. zabetonowana lub zajmuje ją nieruchomość. Rządowy projekt specustawy obniża próg powierzchni nieruchomości, od którego opłata będzie naliczana (z 3,5 tys. mkw. do 600 mkw.). Obejmie więc znacznie więcej nieruchomości. Obecnie opłatę za zmniejszoną retencję płacą przede wszystkim właściciele hipermarketów wyposażonych w wybetonowane parkingi.

Nowy obowiązek zapewne obejmie większość właścicieli niedużych działek w zabudowie jednorodzinnej. Projekt obniża bowiem także próg utraconej biologicznie czynnej powierzchni nieruchomości, poniżej którego pobierana będzie opłata za utraconą retencję (z 70 proc. do 50 proc.). Załóżmy, że chodzi o działkę liczącą 600 mkw., a połowa jej powierzchni jest biologicznie nieaktywna, bo stoi na niej dom i inne pomieszczenia (i część jest wyłożona np. kostką). Roczna opłata wyniesie 450 zł, jeśli nie ma na niej urządzeń do retencjonowania wody. Jeśli nieruchomość będzie wyposażona w takie urządzenie (o pojemności 10 proc. odpływu rocznego z powierzchni uszczelnionych trwale, który jest obliczany według wzoru uwzględniającego sumę rocznych opadów), opłata spadnie do 270 zł. Jeszcze mniej zapłacą właściciele nieruchomości wyposażonych w urządzenie, które zgromadzi większą ilość wody (od 10 proc. do 30 proc. odpływu rocznego). Będzie to 135 zł za rok. Do powierzchni biologicznie czynnej właściciel nieruchomości będzie mógł zaliczyć także połowę powierzchni tarasu i stropodachu „oraz innych powierzchni zapewniających naturalną wegetację roślin”, o powierzchni nie mniejszej niż 10 mkw.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.