Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Nad budżetami obywatelskimi zawisł miecz Damoklesa

14 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W poszukiwaniu pieniędzy samorządy czasowo je zawieszają. Tymczasem w przypadku dużych miast jest to niezgodne z prawem. A tam, gdzie budżety były fakultatywne, lecz procedura ruszyła, może to rodzić problemy

Czy budżety obywatelskie będą ofiarami koronawirusa? W sytuacji gdy samorządy wydają pieniądze na walkę z epidemią i wprowadzają mechanizmy chroniące przedsiębiorców przed jej skutkami, liczy się każda złotówka. Niedawno Urząd Miasta w Gnieźnie poinformował, że zawieszone zostają zarówno wygrane w ubiegłym roku projekty społeczne, jak i planowane w tym roku głosowanie nad przyszłorocznym budżetem partycypacyjnym. Podobne decyzje dotyczące tegorocznej edycji podjęto w Nysie, Brzegu, Chojnicach. Odroczenie o rok budżetu obywatelskiego zaproponowali także radni w Krakowie (chodzi o 32 mln zł w budżecie na 2021 r.). Robią tak, choć w tarczy antykryzysowej nie przewidziano przepisów upoważniających gminy do zaniechania tworzenia budżetu partycypacyjnego. Co więcej, Sejm odrzucił senacką zmianę, według której w 2020 r. organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego mógłby zawiesić realizację budżetu obywatelskiego, a także przygotowania do budżetu obywatelskiego na 2021 r.

– W dużych miastach, bez ingerencji ustawodawcy, nie ma możliwości ani nieprzeprowadzania procedury najbliższego budżetu obywatelskiego, ani też ograniczenia wydatkowanych w nim środków poniżej ustawowego minimum – mówi dr Sebastian Gajewski z Katedry Prawa Administracyjnego Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.