Sprzedaż węgla na czwórkę z minusem. Gorzej z ceną prądu
Obowiązek dołączenia do sprzedawanego gminom węgla certyfikat ó w potwierdzających jego jakość czy ograniczenie mechanizmu kaskadowego przy dystrybucji paliwa mieszkańcom - to jedne z ważniejszych postulat ó w strony samorządowej uwzględnione przez rządzących w uchwalonej przez Sejm w ostatni czwartek ustawie o zakupie preferencyjnym paliwa stałego przez gospodarstwa domowe.
- Współpracowaliśmy z rządem, próbując tę ustawę poprawić, i prawda jest taka, że ta wersja jest na pewno lepsza od pierwotnego projektu - ocenia Marek Wójcik, sekretarz strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dyskusyjnych, zdaniem samorządowców, pozostaje kilka kwestii - w tym zaangażowanie w proces ustalania reguł sprzedaży węgla rad gmin. Z kolei w przypadku ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 r. kością niezgody pozostaje ostateczna cena, jaką samorządy miałyby płacić za prąd.
Niepotrzebna ingerencja rad gmin
Samorządowcy od początku dyskusji o sprzedaży węgla wskazywali, że nie mogą brać odpowiedzialności za jakość paliwa sprowadzanego przez spółki Skarbu Państwa. Kwestię tę uregulowano w art. 3 ust. 5 ustawy poprzez wprowadzenie obowiązku dołączania do umowy między gminą a podmiotem wprowadzającym do obrotu węgiel „najbardziej aktualnego certyfikatu jakości potwierdzającego parametry jakościowe paliwa stałego”. Gmina będzie musiała zapłacić za węgiel w ciągu 60 dni od wydania paliwa, a nie wystawienia faktury, jak było to zapisane wcześniej. Rządzący przychylili się również do skrócenia mechanizmu kaskadowego - przedsiębiorcy (również kilku współpracujących ze sobą, początkowo zakładano, że będzie to tylko jeden podmiot) będą mogli włączyć się do sprzedaży węgla na terenie danej gminy na preferencyjnych warunkach, w momencie gdy nie podejmie się ona tego zadania, bez konieczności czekania na decyzję sąsiedniego samorządu. Do sprzedaży węgla przez gminy nie będzie się stosować przepisów o podatku akcyzowym, a to oznacza, że spółki komunalne nie będą musiały rejestrować się jako pośredniczące podmioty węglowe. Nie uwzględniono jednak uwagi Związku Powiatów Polskich, aby w ustawie zagwarantować brak konieczności zmiany przez podmioty samorządowe dokumentów statutowych. - Miało to ochronić przed ewentualnymi zarzutami przekroczenia kompetencji przez te jednostki - tłumaczy Adrian Pokrywczyński z ZPP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.