Samorządy bez wspólnego stanowiska w sprawie finansów
Samorządy protestują przeciwko pozbawieniu ich subwencji rozwojowej w 2024 r. i odebraniu niektórym uzupełnienia dochodów z CIT. Ze względu na różnice zdań pod apelem nie podpisali się reprezentanci gmin wiejskich
Przedstawiciele pięciu z sześciu organizacji tworzących obecnie stronę samorządową Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego przekonują, że założenia projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2024 pogłębią proces destabilizacji finansów jednostek samorządu terytorialnego (JST). Z tą ogólną diagnozą zgadza się również Związek Gmin Wiejskich RP (ZGWRP), który jednak nie zdecydował się na podpisanie apelu. To pokłosie wewnętrznego sporu dotyczącego sposobu podziału rządowych „kroplówek” z ostatnich dwóch lat, które premiują najbiedniejsze samorządy. Gminy wiejskie widzą w nich szansę na wyrównanie wieloletnich zapóźnień, większe samorządy argumentują, że transfery są nieproporcjonalne do strat podatkowych.
Różnica zdań wśród samorządów
Przedstawiciele korporacji samorządowych, które podpisały się pod apelem, są zdziwieni decyzją ZGWRP. – Nie ma tam żadnego wątku, który by nas różnicował – subwencji rozwojowej nie dostaną wszyscy. To stanowisko nie odnosi się do sposobu rozdysponowania środków, ale do ich braku – mówi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. Reprezentanci gmin wiejskich podkreślają jednak, że chociaż obecny system finansowania samorządów pozbawia je samodzielności, ograniczając znaczenie dochodów własnych, to jednak położenie nacisku na wyrównanie szans rozwojowych w biedniejszych częściach kraju jest konieczne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.