Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Prohibicja to za mało

13 września 2024
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Zmiany zachodzące w ostatnich latach na poziomie samorządów zadają kłam lansowanej niegdyś tezie, że dyskusje na szczeblu lokalnym mają charakter technokratyczno-ekspercki, a nie ideologiczny. Ograniczenia ruchu samochodowego, zakazy spalania paliw stałych czy strefy czystego transportu to działania wywołujące burzliwe spory światopoglądowe. Przeciwni takim rozwiązaniom wolnościowcy ścierają się z postępowcami, którzy dopuszczają znacznie większą ingerencję władzy lokalnej, by poprawić komfort życia mieszkańców.

Podobna debata trwa dzisiaj w Warszawie wokół tzw. nocnej prohibicji. Na początku czerwca Jan Śpiewak złożył w radzie miasta projekt uchwały obywatelskiej, zgodnie z którym w godz. 22–6 sklepy i stacje benzynowe w stolicy nie mogłyby sprzedawać alkoholu. Pod projektem podpisało się ok. 700 osób. W reakcji na inicjatywę think tank Warsaw Enterprise Institute opublikował krytyczne stanowisko i wspólnie z Forum Obywatelskiego Rozwoju zaczął zbierać podpisy pod petycją sprzeciwiającą się nocnej prohibicji. Pod koniec sierpnia organizacje pochwaliły się poparciem 1,2 tys. warszawiaków.

Oczywiście nie dowodzi to jeszcze przewagi krytyków inicjatywy Śpiewaka. W maju i czerwcu trwały w tej sprawie również konsultacje społeczne – głównie przez internet, dzięki czemu wypowiedziało się prawie 9 tys. osób. Aż 81 proc. z nich poparło nocny zakaz. I niemal wszyscy oczekiwali jego wprowadzenia na terenie całej Warszawy, a nie tylko w poszczególnych dzielnicach. Po konsultacjach Rafał Trzaskowski zapowiedział, że prześle radzie miasta własny projekt uchwały ograniczającej dostęp do alkoholu. Biorąc pod uwagę, że zdecydowaną większość dzierży w niej Koalicja Obywatelska, można się spodziewać, że poprze propozycję własnego prezydenta. Projekt magistratu będzie jednak zakładał zakaz sprzedaży dopiero od 23, a nie od 22, jak chcieli mieszkańcy. Wbrew pozorom nie chodzi tu o drobny błąd. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze zwróciło uwagę, że ta jedna godzina różnicy to ukłon w stronę sieci franczyzowej Żabka, której sklepy działają właśnie do 23. Władze Warszawy ogólnie tłumaczą, że chodzi o oczekiwania lokalnych handlowców (choć bez wskazywania konkretnych szyldów). Może łatwiej było zrozumieć stanowisko magistratu, gdyby nie to, że Żabka była jednym z głównych sponsorów sierpniowego Campusu Polska organizowanego przez otoczenie polityczne Rafała Trzaskowskiego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.