Zakazem fotografowania nie wyłapiemy szpiegów
Eksperci wojskowi i prawnicy przekonują, że przywrócenie tablic informacyjnych z zakazem fotografowania obiektów wojskowych i służb specjalnych jest niecelowe. Taki zakaz nie zapewnia większego bezpieczeństwa kraju, a jedynie utrudnia rozwijanie zainteresowań pasjonatom obiektów militarnych, lotnictwa, a także kolejnictwa.
Kilka tygodni temu głośno było o dziennikarzu, który został wylegitymowany przez służby, gdy filmował gmach jednego z budynków wojskowych, który formalnie został objęty zakazem fotografowania. Właśnie mija rok, odkąd można skutecznie karać za naruszanie zakazu fotografowania obiektów wojskowych. Prawo pozostaje jednak martwe.
Zdejmują i wieszają
O tym, że nie będzie tabliczek z zakazem fotografowania na budynkach i obiektach wojskowych, pod koniec 2006 r. zdecydował ówczesny minister obrony narodowej Radosław Sikorski. Zapewniał, że usunięcie tablic nie spowoduje, że wojsko będzie mniej czujne na ewentualność obserwowania obiektów wojskowych przez osoby podejrzane, np. terrorystów. Argumentował, że przepisy już w 1999 r. nie przewidywały za to żadnych sankcji. W efekcie turyści nie musieli się obawiać robić zdjęcia na tle budynków wojskowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.