Wpływy samorządów będą mniejsze o setki milionów złotych
Nie tylko rząd ma problemy z domknięciem budżetu. Podobne kłopoty mają także samorządy. Obawiają się one skutków spowolnienia gospodarczego i spadających dochodów. Już teraz szykują się do szukania oszczędności.
Z powodu niższych wpływów podatkowych tylko stolica będzie miała w tym roku o 349 mln zł mniejsze wpływy do budżetu.
– Najgorsza jest niepewność co do poziomu dochodów oraz ostatecznego kształtu budżetu centralnego – mówi GP Monika Jaśkowska-Rokita, dyrektor Departamentu Finansów Publicznych w Urzędzie Miasta Wrocław.
Skutkiem problemów z dochodami (także tymi, które miała przynieść sprzedaż majątku miejskiego) jest odkładanie w czasie planowanych inwestycji. Samorządy deklarują, że nie chcą zwiększać deficytu budżetowego. W maju Gdańsk przedstawił plan oszczędnościowy, które zakłada, że dzięki ograniczeniu wydatków i przesunięciom w inwestycjach uda mu się w tym roku zaoszczędzić 230 mln zł.
Stołeczni urzędnicy natomiast wyliczyli, że w latach 2009–2014 zabraknie 3 mld zł na inwestycje. Wszędzie priorytet mają mieć projekty, które dostały unijne dofinansowanie.
Samorządy podkreślają, że spowolnienie gospodarcze ma także swoje dobre strony. Spadają ceny ofert w przetargach na miejskie projekty. Monika Jaśkowska-Rokita szacuje, że są one o 10-20 proc. niższe niż w ubiegłym roku. To efekt walki firm o samorządowe zamówienia.
– Brakujące środki planujemy uzupełnić nie tylko przez ograniczenie wydatków, ale także dzięki oszczędnościom przy przetargach. Już dzisiaj kasy dzielnicowe wskazują, że przetargi są rozstrzygane taniej, niż zakładaliśmy – podkreśla Magdalena Radziewicz ze stołecznego ratusza.
strony A2-A3
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.