Spóźnione pieniądze z UE
Kilkuset przedsiębiorców, gminy i organizacje pozarządowe, które realizują unijne projekty, czekają na opóźniające się środki z UE. Winne tej sytuacji jest Ministerstwo Finansów.
Opóźnienia trwają nawet kilka miesięcy. By utrzymać płynność finansową, często zaciągane są kredyty. - Musiałem wziąć 40 tys. zł pożyczki, bo urząd pracy od marca nie przelał mi pieniędzy - mówi DGP przedsiębiorca z Poznania. Podobnie jest w województwach lubelskim, kujawsko-pomorskim czy opolskim.
Problemy wynikają z nowej procedury uruchamiania tzw. rezerwy celowej na tego rodzaju płatności. Dysponuje nią minister finansów, do którego o środki występuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Tymczasem z powodu kłopotów budżetowych rząd przekazuje środki do regionów w najpóźniejszym z możliwych terminów.
W efekcie firmy zajmujące się m.in. szkoleniami bezrobotnych, przekwalifikowaniem starszych osób czy udzielaniem dotacji na własny biznes mogą nie tylko tracić płynność finansową, ale także nie chcieć realizować unijnych projektów w przyszłości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu