Miasta przyspieszają z nocną prohibicją
Prawie 2 mln mieszkańców mają miasta, które szykują się do wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Wątpliwości stołecznych radnych, którzy jak dotąd ograniczenia nie uchwalili, nie podzielają ci z Ciechanowa (woj. mazowieckie) czy z Łodzi. W Opolu i Stalowej Woli trwają właśnie konsultacje. Uchwały w sprawie ograniczenia sprzedaży alkoholu stanęły też na agendzie prac rad miejskich w Piasecznie, Lublinie czy Zielonej Górze. O nocną prohibicję będą również pytać mieszkańców władze Gdyni i Torunia.
– Rekomendacja dla radnych miasta Gdyni dotycząca zmian w zakresie zasad sprzedaży alkoholu opierać się ma przede wszystkim na danych z przeprowadzonego po raz pierwszy badania profilu spożycia alkoholu – tłumaczy Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni.
Wszędzie padają argumenty o zwiększeniu bezpieczeństwa na ulicach i profilaktyce zdrowotnej. Okazuje się również, że tam, gdzie ograniczenia zostały już wprowadzone, skarg ze strony mieszkańców nie ma, a te autorstwa przedsiębiorców są rzadkością i nie przekonują sądów. Przykładem jest Poznań. – W każdym wypadku sąd oddalił skargę, podzielając argumentację miasta – informuje Katarzyna Smurzyńska, kierowniczka oddziału obsługi zezwoleń wydziału działalności gospodarczej i rolnictwa Urzędu Miasta Poznania. ©℗ B7
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.