Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządy ukrywają swoje zadłużenie w spółkach

27 czerwca 2018

FINANSOWANIE INWESTYCJI - Miasta szukają sposobów na zaciąganie nowych długów

Duże miasta szybko zbliżają się do dopuszczalnego poziomu zadłużenia - 60 proc. dochodów. Licząc z długiem zależnych spółek, już dawno ten próg przekroczyły.

W tym roku w niektórych miastach wskaźnik otrze się o tę granicę. W Poznaniu - przy dochodach rzędu 2,4 mld zł dług miasta sięgnie 1,4 mld zł. We Wrocławiu zadłużenie ma sięgnąć 2,2 mld zł - około 55 proc. dochodów, w Gdańsku jest 924 mln zł długów, a to 46,2 proc. dochodów.

Potrzeby aglomeracji są jednak dużo większe. Jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej, co sprzyja nowym inwestycjom. A miasta już wcześniej rozpoczęły duże projekty infrastrukturalne współfinansowane ze środków UE. Część z nich ma zobowiązania związane z mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Gdańsk musi zbudować nowy przystanek SKM-ki, aby kibice mogli dojechać do stadionu. Koszt - 15 mln zł, których miasto nie ma. We Wrocławiu trwa budowa mostu Rędzińskiego (576 mln zł) i obwodnicy (250 mln zł). Poznań oddał już stadion, teraz buduje wielkie rondo Kaponiera w centrum miasta (150 mln zł).

- To jest niesamowity rok. W tej chwili dług samorządów to niemal 40 mld zł. Liczymy, że do końca roku zwiększy się on o 15 - 20 mld zł - mówi Tomasz Kaczor, ekonomista BGK.

Jednak nikt nie jest w stanie oszacować, ile długów miasta ukryją w swoich spółkach. Same urzędy niechętnie się do tego przyznają. Z pytanych przez nas magistratów tylko Gdańsk podał plan zadłużenia swoich spółek komunalnych na ten rok (1,2 mld zł), a Warszawa aktualne dane (ponad 1,1 mld zł na koniec sierpnia). Reszta przedstawiała informacje za ubiegły rok. Ale i one wskazują na coraz większe zobowiązania samorządowych firm. - Pomysł, żeby finansować stadion za pośrednictwem spółki, nie jest nowy. Taka jest specyfika dużych miast - mówi Marcin Święcicki zajmujący się współpracą z samorządami w PKO BP.

Bankowcy dostrzegają problem. Michał Bolesławski, wiceprezes ING Banku Śląskiego, mówi, że spółki samorządowe będą brały coraz większe kredyty, a samorządy - choć są ich właścicielami - będą się starały unikać ich poręczania. Jednak ten kij ma dwa końce: za taki sposób zadłużania zapłacą wyższymi marżami.

@RY1@i02/2010/204/i02.2010.204.000.005a.001.jpg@RY2@

Fot. Kacper Kowalski/Forum

Jedna z wielu wrocławskich budów - most Rędziński

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.