Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Wieś na sprzedaż: Za cztery miliony złotych można zostać właścicielem Wrzosówki

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

"Nie ma takiego miasta Londyn, jest Lądek, Lądek Zdrój" - być może już niedługo to leżące na południu kraju uzdrowisko stanie się sławne nie tylko ze względu na kultowy cytat z filmu "Miś".

Władze Lądka postanowiły bowiem zrobić interes wszech czasów i sprzedać liczącą ok. 40 hektarów wieś Wrzosówkę, położoną w Górach Złotych, blisko Czech. - To bardzo atrakcyjny teren - zachwala w rozmowie z"DGP" Jadwiga Kuryluk, naczelnik wydziału infrastruktury w urzędzie miasta. Wieś jest dziś praktycznie niezamieszkała, stoi tu jeden opuszczony kościółek i dwa domki letniskowe, które ożywają jedynie w wakacje. Władze Lądka-Zdroju mają bardzo konkretną wizję, jak zapełnić tę przestrzeń i dobrze na tym zarobić. Już dziś wyceniają wieś Wrzosówkę na 4 - 5 milionów złotych. I chcą stawkę jeszcze podbić. W pierwszej kolejności sprzedana ma więc być licząca 17 hektarów działka pod wyciąg narciarski. Urzędnicy liczą, że wtedy ceny pozostałych działek - jak mówią - "poszybują w górę". A wtedy ma ruszyć również ich sprzedaż: pod hotele, pensjonaty i restauracje.

Urzędnicy nie wykluczają też sprzedaży całej wsi jednemu inwestorowi. - Kiedy pojawi się atrakcyjna oferta, ogłosimy przetarg - zapowiada Kuryluk.

Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha chwali pomysł. - Samorząd nie jest od tego, żeby posiadać własności, tylko żeby dobrze gospodarować. Jeśli taka transakcja odbędzie się transparentnie, a cena wsi nie zostanie zaniżona, wtedy wszyscy będą mieli z tego korzyść. A okolica zyska na atrakcyjności - mówi Sadowski.

Okazuje się jednak, że nie tak łatwo jest sprzedać w Polsce wieś. Lądek-Zdrój usiłuje zarobić na Wrzosówce od 2004 roku. Wieś była reklamowana w gazetach i internecie, urząd Lądka wydał nawet specjalny folder, w którym zachwalał jej walory, ofertę przedstawiano na gospodarczych targach. Wszystko na darmo.

Podobna historia miała miejsce w leżącej na Dolnym Śląsku gminie Stronie Śląskie, która usiłowała sprzedać wieś Rogóżkę. Wyceniła ją na 13 mln zł, snuła dalekosiężne plany. Uzyskane w ten sposób pieniądze miały pomóc gminie w budowie kolektora ścieków i w zagospodarowaniu zbiornika rekreacyjnego. Przez chwilę wydawało się, że realizacja planów jest na wyciągnięcie ręki, bo pojawiła się informacja, że Rogóżkę zamierza kupić Grażyna Kulczyk. Kolekcjonerka i mecenas sztuki miała zorganizować we wsi plenerowy festiwal operowy lub postawić tam centrum spa.

Ostatecznie okazało się, że to tylko plotki, a Rogóżka wciąż czeka na godziwą ofertę kupna.

@RY1@i02/2010/151/i02.2010.151.000.002b.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Maruszak/Forum

We Wrzosówce stoją tylko dwa domki i jeden opuszczony kościółek

Anna Monkos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.