Kielce chcą zarobić na Koronie
Władze miasta Kielce liczą na co najmniej 15 mln złotych ze sprzedaży 70 proc. akcji Korony, która występuje w piłkarskiej ekstraklasie. Chętnych na inwestycję w klub jest ponoć wielu. Jednym z nich jest Dariusz Miłek, 11. na liście najbogatszych Polaków.
Obecnie komplet akcji klubu posiada miasto. W 2008 roku zamieszana w aferę korupcyjną Korona została zdegradowana do I ligi. Nie było chętnych na jej sponsorowanie, więc władze Kielc kupiły ją od ówczesnego właściciela, firmy Kolporter, za symboliczną złotówkę. Teraz miasto na działalność klubu wykłada ponad 7 mln złotych rocznie.
- Poczekaliśmy, aż Korona zajmie wysokie miejsce w lidze. Dzięki temu jej wartość wzrosła, więc zdecydowaliśmy się ją sprzedać właśnie teraz. Zainwestowaliśmy w ten klub 15 mln złotych. Mamy nadzieję, że te koszty co najmniej się zwrócą - mówi nam Lubawski.
Prezydent Kielc za pieniądze uzyskane ze sprzedaży 70 proc. akcji klubu chciałby zbudować kompleks sportowy w dzielnicy Białogon. W planach są m.in. cztery boiska treningowe, hala oraz gabinet odnowy biologicznej. Koszt inwestycji to 20 - 25 mln złotych.
Jednym z zainteresowanych jest ponoć Dariusz Miłek, właściciel m.in. sieci sklepów z obuwiem CCC. Kieleckim klubem interesuje się od dawna. Buduje w tym mieście galerię handlową Korona Kielce. Przy tej okazji już kilkakrotnie rozmawiał z prezydentem miasta Wojciechem Lubawskim. - Z panem Miłkiem nie rozmawiałem na temat zakupu akcji. Nie wiem, jakie ma w tej kwestii plany. Nie wykluczam jednak, że zostanie jednym ze sponsorów klubu - mówi w rozmowie z "DGP" prezydent Kielc Wojciech Lubawski.
Właściciel CCC jest wielkim fanem sportu. Sponsoruje między innymi koszykarki z Polkowic. Jego syn gra w drużynie rezerw Zagłębia Lubin. Niedawno Miłek na stadionie Korony obserwował mecz lubińskiej drużyny. - Swoimi kontaktami się nie chwalę. Mogę powiedzieć tylko tyle, że nikogo nie wykluczam. Rozmawiałem z wieloma osobami, były zapytania na temat przejęcia klubu przez prywatne firmy, jednak obowiązują nas pewne procedury. Wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na kupno akcji Korony, zobaczymy, kto się zgłosi - twierdzi Lubawski.
Jeśli Miłek zdecyduje się na kupno większościowych udziałów w Koronie, będzie musiał się liczyć z kilkoma ograniczeniami. - Zostawimy sobie 30 proc. akcji, ponieważ chcemy mieć wpływ na funkcjonowanie klubu - zaznacza Lubawski. Jak się dowiedzieliśmy, w umowie mają się znaleźć punkty, które zabraniałyby mu między innymi przeniesienia klubu do innego miasta.
Miłek na razie przebywa na urlopie, jednak jego współpracownicy cały czas śledzą sytuację w Kielcach. We wrześniu, kiedy rozpocznie się przetarg, właściciel CCC może dołączyć do grona polskich milionerów, którzy zdecydowali się zainwestować w ligową piłkę - Bogusława Cupiała, Zygmunta Solorza, Mariusza Waltera czy Józefa Wojciechowskiego.
- Skłoniły ich do tego po pierwsze miłość do tego sportu, a po drugie biznesowe wyrachowanie. Cupiał zaznaczał, że na stadionie Wisły Kraków będzie prowadzić rozmowy biznesowe z klientami. Wkrótce wszyscy ci milionerzy będą na polskich klubach zarabiać - uważa Jerzy Ciszewski z Ciszewski PR. Miłek wychodzi z podobnego założenia.
@RY1@i02/2010/125/i02.2010.125.000.010a.001.jpg@RY2@
Fot. Norbert Barczyk/Newspix.pl
Daniel Rupiński
daniel.rupinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu