Dziennik Gazeta Prawana logo

Pieniądze na pensje nauczycieli niszczą budżety gmin

26 czerwca 2018

Minister edukacji narodowej podpisał już rozporządzenie w sprawie sposobu wyliczania średnich płac nauczycieli i określił w nim wzór sprawozdania z poniesionych przez gminy wydatków. Czy gminy nie będą więc już zaniżały średnich płac nauczycieli?

- Gminy do płac nauczycieli dokładają często wielomilionowe kwoty, a resort edukacji narodowej nierealnie określił wysokość ich średniego wynagrodzenia. Dlatego większość gmin ma problem z zapewnieniem średnich płac, zwłaszcza w przypadku najmłodszych nauczycieli stażystów. Rozpoczynając pracę 1 września, nie otrzymują dodatku za wysługę lat i dodatku motywacyjnego. Z naszej analizy wynika, że średnią może osiągnąć tylko ten stażysta, który przepracował dużą liczbę nadgodzin.

- Trzeba rozważyć, jak określać średnią płacę stażysty lub zmienić system jej wyliczania. Rząd, podwyższając średnią płacę nauczyciela stażysty z 82 do 100 proc. kwoty bazowej, nie dokonał wcześniej analizy, czy samorządy są w stanie im to zagwarantować. Dotychczas prowadziliśmy w Gdyni politykę służącą tworzeniu nowych miejsc pracy dla absolwentów uczelni wyższych, uznawaliśmy także, że duża liczba nadgodzin nie służy jakości pracy. Tak wysoka średnia stażysty powoduje jednak, że samorządy będą musiały skłaniać dyrektorów szkół, aby nie zatrudnili nowych nauczycieli, a tym, którzy pracują, zlecali więcej nadgodzin. To może negatywnie wpłynąć na jakość pracy. Określona w Karcie Nauczyciela wysokość średnich płac i system ich obliczania niszczy wypracowaną często latami politykę gmin. Odbiera też możliwość właściwego motywowania najlepszych nauczycieli. W przypadku stażystów i tak będziemy musieli każdemu z nich wypłacić dodatkowo 140 zł, na co przeznaczymy około 300 tys. zł.

- Nie. W tak ukształtowanym systemie prawnym wypłatę wyrównań dla nauczycieli stażystów oceniam jako marnowanie pieniędzy, które mogłyby być przeznaczone na ciekawe projekty edukacyjne czy motywowanie najlepszych nauczycieli. Ze względu na tak wysokie średnie musimy się starać zapewniać je jednakowo wszystkim nauczycielom, co odbiera możliwość premiowania najlepszych. Taki system płac nie zachęca też do dobrej pracy, bo wszyscy dostaną wyrównanie, a nawet ci, którzy zrezygnowali z pracy w szkole. Przy jego wypłacie żadnego znaczenia nie ma jakość pracy nauczyciela. Jeśli system płac nauczycieli nie zostanie urealniony i uproszczony system wyliczeń, to samorządy będą dążyły głównie do osiągania średnich, natomiast - może to paradoks - ale wcale nie oznacza to, ze nauczyciele będą zarabiać więcej.

@RY1@i02/2010/011/i02.2010.011.183.007e.001.jpg@RY2@

Ewa Łowkiel, wiceprezydent Gdyni

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.