Przedszkola zamykane na klucz
Przedszkolom powstałym dzięki unijnym dotacjom grozi likwidacja. Jak wynika z sondy "DGP", zniknie nawet połowa z nich.
Środki z UE się kończą, a samorządów nie stać na utrzymywanie placówek z własnych pieniędzy.
Około miliarda złotych przyznanych przez Unię w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki przyczyniło się do powstania 2,6 tys. przedszkoli dla 70 tys. dzieci. Teraz 1300 z nich grozi likwidacja. Stanie się tak m.in. w gminie Spytkowice czy Pilczyca. Nie dość, że zaczyna brakować unijnych pieniędzy, to jeszcze samorządy, biorąc dotacje, nie zobowiązywały się, iż po zakończeniu projektu będą utrzymywać przedszkola z własnych środków.
W gminach właśnie kończy się nabór dzieci do publicznych przedszkoli. Widać już, że nie wystarczy miejsc dla wszystkich. Najczęściej decyzję odmowną dostają rodzice trzy- i czterolatków. To efekt reformy edukacyjnej: od tego roku gmina musi obowiązkowo zapewnić miejsca pięcio- i sześciolatkom.
AR, BL
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu