Zamość kusi strefą
70-PROC. ULGA W PODATKU DOCHODOWYM oraz zwolnienie z podatku od nieruchomości na 4 lata. To oferta dla przedsiębiorstw, które zdecydują się zainwestować w SSE
Władze Zamościa wiele sobie obiecują po uruchomionej tam w 2009 roku podstrefie ekonomicznej. Mają nadzieję ściągnąć wielu inwestorów, którzy pomogą w zmniejszeniu bezrobocia w regionie. Zachętą mają być ulgi i zwolnienia.
Na co mogą liczyć inwestorzy? - Przede wszystkim na ulgę w podatku dochodowym, która może sięgnąć nawet 70 proc. kosztów poniesionych na inwestycję u nas - mówi Karol Garbula, pełnomocnik prezydenta Zamościa do spraw podstrefy. Miasto zapewnia także zwolnienie z podatku od nieruchomości przez 4 lata. I zachęca niskimi cenami gruntów. Jak mówi przedstawiciel zamojskiego ratusza, za metr kwadratowy uzbrojonej ziemi trzeba zapłacić nie więcej niż 60 zł.
Te wymierne korzyści nie są jednak zupełnie bezwarunkowe.
Mali inwestorzy nie mogą zrezygnować z działalności w strefie przez co najmniej 3 lata. Duże firmy muszą prowadzić swoją działalność przez minimum 5 lat.
Działalność z zamojskiej podstrefie daje przedsiębiorstwom korzyści, jednak proces inwestycyjny wiąże się z ogromną biurokracją i proceduralną męką. Wymuszają to rygorystyczne procedury wprowadzone przez Unię Europejską, która dość niechętnie zgodziła się w ogóle na możliwość funkcjonowania w Polsce takich wynalazków jak strefy ekonomiczne.
- Zobligowani jesteśmy do przestrzegania wszelkich przepisów, regulujących proces inwestycyjny w podstrefie, co go wydłuża. Inwestorom gwarantujemy jednak wszelką pomoc merytoryczną ułatwiającą ten proces - mówi Karol Garbula. I dodaje, że w zamojskim urzędzie przyjęto zasadę, iż każdym przedsiębiorcą, deklarującym chęć inwestycji, zajmuje się jeden urzędnik, prowadzący sprawę od początku do końca.
- Oczywiście na poszczególnych etapach pracy urzędnik ten konsultuje się z przedstawicielami innych wydziałów czy urzędów, ale główna odpowiedzialność za sprawne poprowadzenie przedsiębiorcy spoczywa na nim - mówi Garbula.
Podstrefa w Zamościu dopiero się rozkręca. Do tej pory trzy procesy inwestycyjne zakończyły się powodzeniem. W tym roku pierwsza firma rozpocznie działalność w zamojskiej podstrefie - jesienią ruszy fabryka produkująca paliwo ekologiczne dla elektrowni w Połańcu. Zakład zbuduje spółka Polish Energy Partners. Dwie kolejne firmy będą mogły rozpocząć budowę swoich fabryk, a w ciągu najbliższych tygodni zakończy się proces wydawania zgody na inwestycję kolejnemu przedsiębiorstwu. Deklaracje inwestycyjne tylko tych czterech pierwszych firm opiewają na kwotę 40 mln zł, a zatrudnienie w zakładach tych spółek znajdzie ponad 120 osób, co także ma niebagatelne znaczenie dla gospodarki regionu. Ale to dopiero początek.
Obecnie zamojska podstrefa to dwa kompleksy o łącznej powierzchni ok. 35 hektarów.
- Zainteresowanie naszą ofertą jest duże. Spodziewamy się, że wkrótce ten obszar będzie zbyt mały, by zaspokoić potrzeby wszystkich chętnych. Dlatego prowadzimy działania na rzecz powiększenia naszej podstrefy o kolejne 19 hektarów - mówi Karol Garbula.
Jacek Uryniuk
jacek.uryniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu