PiS chce kadencji w samorządzie
Nowelizacja ustawy o samorządach przygotowana przez PiS zakłada, że wójtem, burmistrzem lub prezydentem miasta będzie można być tylko przed dwie kadencje. W tym tygodniu zajmie się nią Sejm.
Zdaniem partii takie ograniczenie zapobiegłoby korupcji i nepotyzmowi w strukturach samorządowych.
- Piastowanie tych funkcji przez więcej niż dwie kadencje stwarza zagrożenie zawłaszczenia tego urzędu przez określoną grupę lokalną, rodzinną czy środowisko polityczne - twierdzą autorzy projektu w uzasadnieniu.
To nie wszystkie ograniczenia: posłowie chcą też, by radni mieli możliwość czasowego zawieszenia mandatu wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w sytuacji, gdy ciążą na nim zarzuty prokuratorskie.
Proponowane zmiany są odpowiedzią m.in. na ubiegłoroczną sytuację związaną z postawieniem zarzutów dotyczących korupcji prezydentowi Sopotu oraz zarzutów o gwałt prezydentowi Olsztyna.
Inne ugrupowania do pomysłu podchodzą sceptycznie. - To wyborcy, a nie ustawodawca powinni decydować o długości sprawowania przez samorządowców mandatu - uważa Halina Rozpondek (Platforma Obywatelska) z sejmowej komisji samorządowej.
Tego samego zdania są ludowcy. SLD z kolei wciąż się zastanawia. - Projektu PiS w pierwszym czytaniu bym nie odrzucał. Należy nad nim poważnie podyskutować - mówi poseł lewicy Jan Kochanowski.
TŻ, PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu