6 sposobów na obniżenie kosztów związanych z prowadzeniem szkół
Wójt gminy ma wiele możliwości, aby ograniczyć wydatki na utrzymanie szkół. Najkorzystniejsze jest przekazanie placówek oświatowych stowarzyszeniom rodziców. Wtedy szkoła nie musi być zlikwidowana, a koszty jej utrzymania są znacznie niższe. Można też ograniczyć zatrudnienie nauczycieli, a pozostałym powierzyć dodatkowe godziny zajęć
Od 1 września 2012 r. obowiązkiem szkolnym zostaną objęte dzieci w wieku sześciu lat. W tym roku na wniosek rodziców obowiązkiem szkolnym może być objęty sześciolatek, ale nie musi. Dyrektor publicznej szkoły może przyjąć takie dziecko, jeżeli pozwalają na to warunki organizacyjne placówki. Ze względu na zasady podziału subwencji budżetowej (jest ona udzielana na ucznia) warto zachęcać rodziców do wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły. Tym bardziej że jeśli sześciolatek trafia do przedszkola, to gmina nie otrzymuje pieniędzy z budżetu. A to oznacza dla niej dodatkowe wydatki. Natomiast im więcej sześciolatków w szkołach, tym wyższa subwencja budżetowa. Samorządy mogą również ubiegać się o pieniądze z budżetu na przystosowanie szkół do przyjęcia sześciolatków. Ma im w tym pomagać rządowy program "Radosna szkoła". W tym roku na jego realizację jest zarezerwowane ok. 150 mln zł. Program zakłada wspieranie organów prowadzących publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe oraz ogólnokształcące szkoły muzyczne I stopnia w tworzeniu odpowiednich warunków do aktywności ruchowej najmłodszych uczniów. Zanim taka pomoc trafi do szkół, wojewoda powiadamia gminy o możliwości ubiegania się o środki na dostosowanie szkół na przyjęcie sześciolatków. Te muszą następnie sporządzić wniosek i przedstawić swoje zapotrzebowania, począwszy od pomocy dydaktycznych, a kończąc na utworzeniu placu zabaw. Zanim sześciolatki trafią do szkoły, trzeba stworzyć im warunki do nauki. Samorządy muszą podzielić przeznaczone dla nich sale na dwie części. W jednej z nich (wyposażonej w tablicę, stoliki itp.) mają się odbywać zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, a w drugiej (odpowiednio do tego wyposażonej, m.in. w dywaniki lub materace) dzieci powinny móc się bawić i odpoczywać.
Gmina może zdecydować się na przekazanie szkoły osobom fizycznym lub prawnym niebędącym jednostkami samorządu terytorialnego. Tak więc może to być stowarzyszenie rodziców powołane np. w celu zachowania określonej szkoły. Przekazanie następuje na podstawie uchwały rady gminu lub powiatu. Nie musi ono nastąpić z dniem rozpoczęcia roku szkolnego (1 września). Trzeba zaznaczyć, że przekazane szkoły nadal będą publiczne, bezpłatne i dostępne dla wszystkich uczniów. W przypadku gdy okaże się, że szkoła prowadzona przez stowarzyszenie wykonuje swoje obowiązki niezgodnie z przepisami o systemie oświaty, gmina może taką placówkę odebrać. Stowarzyszenie również, jeśli samo uzna, że nie radzi sobie z prowadzeniem szkoły, może ją zwrócić gminie. Ta zaś nie będzie mogła odmówić jej przyjęcia. Stowarzyszenie, które poprowadzi szkołę, nie będzie musiało zatrudniać nauczycieli na podstawie Karty nauczyciela. Wystarczy zwykła umowa o pracę. A karta daje im np. większą ochronę przed zwolnieniem czy dodatkowe prawa socjalne. Pedagog zatrudniony na podstawie umowy o pracę może też pracować więcej godzin, może też z nim być zawierana umowa na czas określony wyłączający wakacje z okresu zatrudnienia. Nauczyciele w terminie trzech miesięcy od uzyskania informacji o przekazaniu szkoły mogą złożyć oświadczenie o odmowie przejścia do pracy w nowych okolicznościach. Stowarzyszenie w dniu przejęcia placówki musi na piśmie zaproponować nauczycielom nowe warunki pracy i płacy. Powinno przy tym wskazać co najmniej siedmiodniowy termin na złożenie przez nauczycieli oświadczenia o przyjęciu lub odmowie zaproponowanych warunków. W razie odmowy stosunek pracy z nauczycielem zostanie rozwiązany po upływie trzech miesięcy.
W klasach I - III szkoły podstawowej powinno się uczyć nie więcej niż 26 uczniów. Taka sugestia dla organów prowadzących szkołę jest zawarta w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej z 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz.U. z 2009 r. nr 4, poz. 17). Dla starszych klas brak jest podobnych zaleceń. Nie ma więc przeszkód, aby w klasach uczyło się więcej uczniów. Ministerstwo Edukacji Narodowej w tym zakresie dało samorządom wolną rękę w decydowaniu o liczbie uczniów w poszczególnych klasach. Tak więc im mniej jest oddziałów, tym szkoła może automatycznie zmniejszyć zatrudnienie. Często zróżnicowana sytuacja finansowa lub lokalowa w poszczególnych gminach powoduje, że trudno im dostosować się do jednolitych zaleceń.
Rodzice często żądają, aby dyrektorzy szkół nie tworzyli klas pierwszych dla dzieci w różnym wieku. Samorządy nie muszą tego uwzględniać. W dwóch kolejnych latach szkolnych w klasie pierwszej będą mogły być zarówno dzieci sześcioletnie, jak i siedmioletnie. Możliwe jest jednak tworzenie klas złożonych z samych sześciolatków. Decyzja, czy takie rozwiązanie w konkretnych okolicznościach jest możliwe i korzystne dla dzieci, należy do dyrektora szkoły i samorządu. W szkołach działających w trudnych warunkach demograficznych lub geograficznych dopuszcza się organizację nauczania w klasach łączonych, w tym zajęć prowadzonych w oddziale przedszkolnym.
Samorząd, który doprowadzi do zmieszenia zatrudnienia w szkole, może tym pedagogom, którzy tam pozostaną, zaproponować zatrudnienie na półtora etatu. Wtedy nauczyciel zamiast odbyć 18 godzin zajęć tygodniowo, musi przepracować dodatkowo 9 godzin. Zanim jednak gmina wprowadzi takie rozwiązaniem, a tym samym oszczędzi, musi to wcześniej zorganizować. Jeśli samorządy zamierzają oszczędzać, to dyrektorzy do końca maja powinni wręczyć wypowiedzenia przeznaczonym do zwolnienia nauczycielom. W przypadku np. nauczycieli kontraktowych musi być to w pełni uzasadnione przez dyrektora. Z punktu ekonomicznego samorządy nie powinny zwalniać nauczycieli z najniższymi stopniami awansu, bo ich pensje są znacznie niższe od pozostałych.
Gminy wprost mogą wskazać dyrektorom szkół m.in. to, aby nie zatrudniali nowych nauczycieli w miejsce odchodzących na emeryturę lub rentę. Nauczyciel spełniający warunki do niej uprawniające albo do renty z tytułu niezdolności do pracy ma prawo do odprawy w wysokości dwumiesięcznego ostatnio pobieranego wynagrodzenia w szkole będącej podstawowym miejscem jego pracy. Z kolei nauczycielowi, który przechodzi na emeryturę, a przepracował w szkole co najmniej 20 lat, przyznaje się odprawę w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia ostatnio pobieranego w szkole będącej podstawowym miejscem jego pracy.
Szkoły i placówki oświatowe mogą łączyć się w grupy na podstawie decyzji samorządów. Jedna gmina lub kilka ma prawo utworzyć szkołę np. przedszkolno-podstawową lub gimnazjalno-licealną. Grupą taką zarządza dyrektor wyłoniony w konkursie. W pracy mają mu pomagać koordynatorzy indywidualnych potrzeb uczniów. Dyrektor odpowiada też za ustalenie i realizację planu organizacyjnego szkół. Może powierzać nauczycielom zajęcia we wszystkich szkołach zrzeszonych w tej grupie. To ogranicza koszty i pozwala utrzymać szkoły w okresie, gdy panuje niż demograficzny. W ciągu dziesięciu lat w gimnazjach i liceach liczba uczniów zmaleje o pół miliona. Dlatego Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje gminom łączenie szkół w grupy, by uniknąć zwalniania nauczycieli i likwidacji szkół. Ma się to odbywać na zasadach dobrowolności. Już obecnie takie zespoły funkcjonują w ramach jednej gminy. Obecnie przepisy nie zabraniają tworzenia oddziałów przedszkolnych przy szkołach podstawowych czy gimnazjów przy liceach, ale nie wolno łączyć ze sobą w zespół dwóch przedszkoli lub szkół tego samego typu. Po wejściu w życie nowelizacji może okazać się, że na przykład w danej gminie korzystnie jest, aby w zespół zarządzany przez jedną osobę połączone zostały cztery przedszkola i trzy szkoły podstawowe. Połączenie gimnazjum i liceum to większa grupa nauczycieli, którym można np. powierzyć zastępstwo. Dodatkowo jest to też korzyść dla ucznia, który może płynnie przejść z jednego poziomu nauczania na wyższy. Zarządzam taką placówką, w praktyce takie rozwiązanie się sprawdza. Najtrudniej jest jednak uzyskać porozumienie o połączeniu szkół w samorządach, np. gdy liceum należy do powiatu, a gimnazjum do miasta.
Samorząd zamiast utrzymywać szkoły, gdzie w klasach znajduje się po kilu uczniów, może zaproponować rodzicom dowóz do większych szkół. Te placówki są często lepiej wyposażone. Gmina taki dowóz i tak musi zapewniać uczniom niepełnosprawnym, którzy objęci są kształceniem specjalnym. Gmina zapewnia także transport dzieci i młodzieży upośledzonych umysłowo w stopniu głębokim na zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze. Dzieci i młodzież z upośledzeniem umysłowym ze sprzężonymi niepełnosprawnościami mają również prawo do bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu do ośrodka umożliwiającego im realizację obowiązku szkolnego i nauki, ale tylko do 25. roku życia.
Jeśli droga ucznia pierwszej klasy z domu do najbliższej szkoły podstawowej przekracza trzy kilometry, obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu dziecka. W przypadku gdy rodzice zdecydują się we własnym zakresie na dowożenie dziecka do szkoły, gmina zobowiązana jest zwrócić koszty przejazdu. Może też zaproponować rodzicom zwrot kosztów przejazdu dziecka i opiekuna środkami komunikacji publicznej, jeżeli dowożenie zapewniają rodzice.
artur.radwan@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu