Akordeony samorządom niepotrzebne, ale pieniądze dłużników jak najbardziej
Krzysztof Krauze w "Długu" (1999 r.) pokazał prawdziwą historię, jak można stworzyć wirtualne zobowiązanie, a potem je egzekwować. Opowieść ekranowa nie skończyła się dobrze: wierzyciel Gerard ginie, dłużnicy Adam i Stefan trafiają za kratki; życie dopisało epilog, bo pierwowzór filmowego zabójcy, który otrzymał wyrok 25 lat więzienia, został ułaskawiony przez prezydenta. Zupełnie inne losy zobrazował Feliks Falk w "Komorniku" (2005 r). Tu główny bohater Lucjan Bohme wzorowo wykonuje swoje obowiązki egzekucyjne. Jego skuteczność jest tak wysoka, że zadziwia lokalną społeczność, wywołując mieszankę wybuchową z głównymi składnikami w postaci dużych porcji szacunku, strachu i niechęci. Jest bezwzględny, ale tylko do czasu gdy sekwencja zdarzeń uświadamia mu, jakie konsekwencje przynosi jego działanie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.