Samorządy walczą z rządem o finansową samodzielność
Kwotę 10 - 14 mld zł tracą rocznie gminy wskutek kryzysu i zmian w prawie
Jeszcze w maju rozpocznie się pierwsza od czterech lat merytoryczna dyskusja z resortem finansów na temat dochodów samorządów. Lokalni włodarze postanowili ugrać coś na forsowanej przez rząd regule wydatkowej dla samorządów.
Jak wynika ze zaktualizowanego 9 maja Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2012 - 2015, wprowadzenie reguły wydatkowej jest jednym z priorytetów rządu w tym roku. Ale samorządy ani myślą godzić się na jakiekolwiek ograniczenia ich wydatków, dopóki rząd nie siądzie z nimi do rozmów na temat systemu zapewniającego sektorowi jednostek samorządu terytorialnego (j.s.t.) dochody.
Przygotowały uzgodnioną przez wszystkie korporacje samorządowe listę postulatów i wręczyły ją wiceministrowi administracji i cyfryzacji Włodzimierzowi Karpińskiemu. Ten obiecał, że w ciągu miesiąca dojdzie do dyskusji. Najbliższe posiedzenie komisji wspólnej wyznaczono na 29 maja.
W przesłanym pakiecie lokalne władze domagają się m.in. wzrostu udziałów j.s.t. we wpływach z PIT, zmian w podatkach i opłatach lokalnych (np. podatku od nieruchomości oraz wprowadzenia podatku od reklam), zwrotu VAT od prowadzonych przez gminy inwestycji. W ramach pakietu forsowane też będą rekompensaty za tereny chronione, m.in. Natura 2000, na których gminy nie mogą inwestować. Mowa o kwocie 160 - 200 zł od hektara rocznie z budżetu państwa, czyli łącznie nawet 700 mln zł.
Zdaniem prof. Wiesławy Miemiec z Uniwersytetu Wrocławskiego postulaty samorządów są zasadne. - Postępująca od kilku lat centralizacja finansów publicznych doprowadziła do wyeliminowania przepisów, które gwarantowały samodzielność finansową samorządów, np. zasady przewidującej, że kwota subwencji ogólnej przewidziana w ustawie budżetowej jest podstawą roszczeń samorządów wobec państwa, a z drugiej strony zobowiązaniem państwa wobec beneficjenta dotacji - mówi.
Samorządowcy twierdzą, że od czterech lat bezskutecznie próbują skłonić rząd do rozmowy o ich pogarszającej się sytuacji finansowej. Ostatni raz do spotkania miało dojść 25 kwietnia, kiedy to w ostatniej chwili wykreślono dyskusję z planu obrad komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego. - Skończyły się żarty z finansami samorządów, którym grozi katastrofa finansowa - mówi Marek Miros, wiceprezes Związku Miast Polskich.
W dokumencie samorządowcy wyliczają, że skutki zmian prawnych (jak np. zniesiona w 2003 r. zasada rekompensowania ubytków w dochodach własnych samorządów, zmiany w ustawie o podatku PIT) oraz kryzysu gospodarczego wynoszą nawet 8 mld zł rocznie. Z kolei według ekspertów BGK i PKO BP z samorządów ubyło w ostatnich latach nawet 10 - 14 mld zł rocznie.
160 - 200 zł rekompensaty z budżetu państwa (za 1 ha) za brak inwestycji na terenach chronionych
10,5 mld zł tyle na koniec tego roku powinien wynieść deficyt samorządów
0,5 proc. PKB tyle zgodnie z regułą wydatkową ma wynosić maksymalny deficyt samorządów od 2015 r.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu