Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Samorządy potrzebują szybkich i konkretnych rozwiązań

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

@RY1@i02/2012/017/i02.2012.017.08800020d.802.jpg@RY2@

Jarosław Kapsa, Urząd Miasta Częstochowa

Byłoby rzeczą cenną i wskazaną, by sejmowa komisja samorządu terytorialnego rozpoczęła swoje prace spotkaniem z zespołem ekspertów z Forum Dialogu Publicznego stworzonego w Kancelarii Prezydenta RP. To jest nie tylko zespół ludzi o wyjątkowym doświadczeniu i wiedzy, takich jak prof. Jerzy Regulski, prof. Michał Kulesza, prof. Paweł Swaniewicz, dr Jarosław Neneman; ale jest to jedyny w kraju ośrodek twórczo pracujący nad rozwojem samorządności. Tu kierowane były postulaty środowisk samorządowych, tu wypracowano konkretne rozwiązania, w tym projekty legislacyjne, tu także przeprowadzono wiele konsultacji społecznych. Współpraca posłów z zespołem doradców prezydenckich powinna być rzeczą oczywistą.

Brak takiego otwarcia i przedstawiony harmonogram prac świadczy o swoistej kontynuacji prac komisji z poprzedniej kadencji. Kontynuacji w tym sensie, że komisja rezygnuje z twórczych ambicji, ograniczając się do roli "reakcyjnej". A więc do roli ograniczającej się do pracy nad rządowymi inicjatywami legislacyjnymi lub - czasami - reakcjami na problemy wrzucone z zewnątrz. To nie jest i nie próbuje być komisja taka, jaką była w Sejmie w latach 1989 - 91 czy 1997 - 2001, gdy przyjęła na siebie rolę kreatora reform samorządowych. Dziś taką rolę odgrywa, choć ograniczony kompetencjami, zespół doradców Prezydenta RP.

Istotna może być jednak nawet "reakcyjna" funkcja komisji wobec zjawiska przerzucania na samorządy kosztów związanych z funkcjonowaniem państwa. Do takich spraw należy dyskusyjna kwestia, kto powinien pokrywać koszt oświetlenia dróg krajowych w miastach. Być może przy tej okazji komisja dotknie jeszcze bardziej istotnego problemu, jakim jest zderzenie samorządów z monopolem dużych operatorów energetycznych. W moim województwie gmina nie tylko płaci Tauronowi za energię; lampy uliczne też są własnością Tauronu, więc trzeba jeszcze płacić bajońskie pieniądze za drobne naprawy ( blisko 100 złotych za wymianę żarówki), bo monopolista nie dopuści wyboru tańszego wykonawcy usługi. Może więc posłowie zainteresują się, jak to się stało, że miasta obarczono odpowiedzialnością za oświetlenie dróg krajowych, nie przekazując im ani stosownych pieniędzy, ani podstawowego narzędzia, czyli lamp.

Interesująco też zapowiada się majowe posiedzenie komisji w sprawie subwencji oświatowej. Będzie to okazja, by odświeżyć w parlamencie znajomość matematyki. Myślę, że przeciętny uczeń powinien potrafić wyliczyć roczny koszt swojej nauki, przyjmując 25 osób w oddziale szkolnym, wyliczoną z obowiązkowego programu nauczania liczbę godzin pracy nauczyciela oraz jej wartość wynikającą z Karty nauczyciela. Gdy przeprowadzi ten, skomplikowany jak na poziom gimnazjalny, rachunek, może się pytać panią i pana ministrów, co w zasadzie pokrywa subwencja oświatowa.... Bo nie chodzi tu o targi dotyczące sposobu rozdziału subwencji, rywalizacji, czy więcej do miasta, czy więcej na wieś...Chodzi tylko o to, by subwencja gwarantowała, by w każdej szkole (pomijając szkoły specjalne lub artystyczne) prowadzącej oddziały liczące minimum 25 uczniów, były środki na pokrycie płac nauczycieli związanych z realizacją obowiązkowego programu. Wtedy można powiedzieć o wywiązywaniu się państwa z zapewnienia każdemu dziecku równych szans startu po wiedzę. Czy w maju parlamentarzyści zdolni będą zdać swoją maturę z matematyki...Któż raczy wiedzieć; przysłowie mówi, że Sejm może wszystko, a każdy poseł jest do wszystkiego zdolny.

ŁS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.