Organizacja lokalnego referendum będzie lepiej zabezpieczona
Dane mieszkańców podawane przy organizacji plebiscytu będą dokładniej chronione. Rzecznik praw obywatelskich proponuje umożliwienie głosowania, np. w szpitalu
Organizator referendum lokalnego, który nie zdecyduje się na złożenie wniosku o jego przeprowadzenie, będzie musiał przekazać komisarzowi wyborczemu listy zawierające dane osób popierających tę inicjatywę. Pod nadzorem tego ostatniego zostaną one zniszczone. Z czynności tej będzie spisany protokół.
Wprowadzenie takiego obowiązku przewiduje przygotowany przez ministra administracji i cyfryzacji projekt nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 594). Trafił on do konsultacji społecznych.
Nowa regulacja ma chronić dane osobowe wyborców, w sytuacji gdy pomysłodawcy referendum, po zebraniu podpisów pod wnioskiem o jego przeprowadzenie, zrezygnują jednak z jego złożenia.
- To rozsądna regulacja, nie obciąża bowiem nadmiernie organizatorów głosowania. Karty z danymi osób popierających ich wniosek powinny być zniszczone, jeśli nie zostaną wykorzystane. Z pewnością nie mogą one pozostawać w dyspozycji podmiotu, który je gromadził na potrzeby referendum. W takiej sytuacji istnieje bowiem ryzyko wykorzystania ich niezgodnie z pierwotnym celem - wskazuje dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jego zdaniem aby nowy przepis był przestrzegany przez organizatorów akcji referendalnej, prawo powinno przewidywać odpowiednią sankcję, proporcjonalną względem charakteru i wagi naruszenia.
- Jeżeli pomysłodawcy referendum nie złożą list z podpisami mieszkańców komisarzowi wyborczemu w całości bądź w ogóle tego nie uczynią, ustawa powinna uznawać takie zaniechanie za wykroczenie - stwierdza.
Projekt doprecyzowuje też treść wpisów mieszkańców wprowadzając obowiązek podania daty przy każdym podpisie na karcie.
Niezależnie od tych zmian rzecznik praw obywatelskich (RPO) zaproponował wprowadzenie kolejnych rozwiązań w ustawie referendalnej. Jego zdaniem należy określić w niej możliwość powoływania odrębnych obwodów głosowania. Chodzi o te, które funkcjonują już na podstawie przepisów kodeksu wyborczego, m.in. w trakcie wyborów parlamentarnych, prezydenckich i samorządowych. Są one tworzone w zakładach opieki zdrowotnej, domach pomocy społecznej, zakładach karnych i aresztach śledczych.
RPO wskazuje, że w ustawie o referendum lokalnym brakuje regulacji prawnych, które pozwalałyby na tworzenie takich obwodów głosowania w przypadku przeprowadzania lokalnego plebiscytu. O zajęcie się tym problemem rzecznik wystąpił do przewodniczącego sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej.
- Wprowadzenie odrębnych obwodów głosowania również w przypadku przeprowadzania referendum lokalnego to słuszna inicjatywa - stwierdza dr Ryszard Piotrowski.
Jego zdaniem prawo do wypowiadania się obywateli w tym trybie stanowi istotny element demokracji, a możliwość głosowania w dodatkowych obwodach ułatwi wzięcie udziału w plebiscycie przez osoby, które mają trudności w przemieszczaniu się.
- Poza tym między procedurą wyborów a referendum lokalnym istnieje wiele analogii. Dlatego też przy jego przeprowadzaniu obywatele powinni mieć możliwość głosowania na takich samych zasadach, jakie obowiązują w przypadku wyborów powszechnych - podkreśla.
Karolina Topolska
Projekt w trakcie konsultacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu