Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorące kartofle na drogach

28 czerwca 2018

Przez złe prawo czeka nas kompletny rozkład sieci lokalnych tras

Lokalne drogi stają się kukułczym jajem. Wskutek zmian przepisów niebawem może się okazać, że żaden szczebel administracji - ani rząd, ani samorządy - nie będzie chętny do zarządzania nimi i ponoszenia kosztów ich utrzymania. Oznacza to dalszą degradację infrastruktury, z której na co dzień korzystają miliony Polaków. Efekt zmiany w ustawie o drogach publicznych, która jest planowana na początek października, dotknie nas zatem dość szybko.

Nowelizacja wprowadza strategiczne zmiany w zarządzaniu siecią dróg. W założeniu ma ona rozwiązać problemy samorządów z - jak same to określają - "niechcianymi prezentami drogowymi". W praktyce stworzy nowe kłopoty.

W myśl obecnych przepisów jeśli obok istniejącej drogi krajowej GDDKiA wybuduje ekspresówkę, ta pierwsza automatycznie staje się drogą gminną. Nie zarządza nią rząd, lecz samorząd. Tym samym remonty i utrzymanie trasy spadają na barki burmistrza, wójta albo prezydenta miasta. W ub.r. gminy przejęły aż 145 km takich dróg.

Nowelizacja zakłada, że pozbawione statusu krajowości drogi automatycznie przejmie teoretycznie najbogatszy samorząd województwa. Marszałek będzie mógł jednak przekazać część odcinków swoich dróg powiatowi, ten z kolei przerzuci część tras na gminy. Tym samym przez absurdalne przepisy zostaniemy w punkcie wyjścia.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.