Referendum będzie wiążące
Samorząd
Dziś do Sejmu trafi prezydencki projekt ustawy, który zawiera m.in. propozycję, by referenda w gminach były nie tylko ważne, ale i wiążące, bez względu na frekwencję. Jednak nie dotyczyłoby to tych dotyczących odwołania władz samorządowych. W tym przypadku wprost przeciwnie - próg zostałby podwyższony. Zgodnie z propozycją głowy państwa, by referendum w sprawie odwołania wójta, burmistrza czy prezydenta było ważne, powinno wziąć w nim udział co najmniej tyle osób, ile wzięło w wyborze tego funkcjonariusza. Nie ma to jednak związku z obecną sytuacją polityczną w Warszawie - zmiany mają wejść w życie od nowej kadencji władz gmin, powiatów i województw.
Ma to być więc rodzaj kontraktu: większy wpływ mieszkańców na dotyczące ich decyzje, np. w kwestii budowy nowych ulic, w zamian za większą stabilność władz.
- Referendum merytoryczne to ogromna władza, bo bez względu na frekwencję będzie wiążące, ale musi być władza, która jego wyniki będzie wdrażać - uzasadnia prezydencki minister Olgierd Dziekoński.
Nie zmieniają się zaś wymagane progi dotyczące liczby podpisów pod wnioskiem. Projekt przewiduje, że jeśli z referendum merytorycznego mieszkańców będą wynikały istotne skutki dla budżetu samorządu, to jego władze będą mogły przeprowadzić kolejne referendum w sprawie samoopodatkowania mieszkańców. Jeśli zgody nie będzie, rozwiązanie nie zostanie wdrożone.
Projekt zawiera też kilkadziesiąt artykułów regulujących mechanizmy współdecydowania o sprawach lokalnych. Chodzi o wprowadzenie inicjatywy uchwałodawczej dla mieszkańców i uregulowanie wysłuchania publicznego, a także ułatwienie współpracy między samorządami.
Grzegorz Osiecki
Projekt przekazany do Sejmu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu