Gmino, drżyj... albo respektuj terminy
Rozmowa z Andrzejem Tokarskim, dyrektorem wydziału prawnego Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie
Czy wojewoda ma duży wpływ na uchwały podejmowane przez gminy?
Merytorycznie nie ma żadnego; nadzór wojewody nad uchwałami ogranicza się do badania ich zgodności z prawem oraz procedurą podejmowania.
Czym może skutkować wykrycie nieprawidłowości?
Jedynie stwierdzenie naruszenia przepisów prawa, jak wyżej wspomniałem, może skutkować sankcjami prawnymi. W przypadku istotnego naruszenia prawa - stwierdzeniem nieważności podjętego aktu albo skargą do wojewódzkiego sądu administracyjnego, w przypadku zaś nieistotnego naruszenia - wskazaniem tegoż naruszenia.
To poproszę o przykład ku przestrodze samorządów.
Bardzo trzeba uważać na terminy zawite. Takim jest np. termin dotyczący podjęcia uchwały w sprawie zamiaru likwidacji szkoły. Jeśli gmina nie podjęła w tej sprawie uchwały do końca lutego, nie zawiadomiła o zamiarze likwidacji placówki: rodziców uczniów (w przypadku szkoły dla dorosłych - tylko uczniów), właściwego kuratora oświaty oraz organu wykonawczego jednostki samorządu terytorialnego właściwej do prowadzenia szkół danego typu, to taką uchwałę organ nadzoru - wojewoda - powinien unieważnić. Rozstrzygnięcie nadzorcze skutkuje tym, że sprawa likwidacji szkoły przeciągnie się co najmniej o rok.
Zamykanie szkół to temat newralgiczny, nic więc dziwnego, że rodzice szukają kruczków prawnych i ratunku u wojewody, by utrzymać placówkę. Drugi trudny ostatnio temat to śmieci. Czy w przypadku uchwał podejmowanych przez gminę wojewoda też pilnuje, a przede wszystkim terminu?
Teoretycznie do końca grudnia gmina powinna była podjąć uchwałę w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalić stawkę takiej opłaty, a także podjąć kilka innych uchwał dotyczących systemu gospodarki odpadami. Część gmin podjęła takie uchwały, ale część zrobiła to np. w styczniu czy lutym. W tej sytuacji organy nadzoru (zarówno wojewoda jak i regionalna izba obrachunkowa) nie stwierdzały nieważności uchwał, termin ten bowiem ma charakter instrukcyjny. Upływ terminu w omawianej sytuacji nie pozbawia rad gmin kompetencji do podjęcia uchwał. W przypadku, gdy gmina nie podejmie wymaganych uchwał, wojewoda został ustawowo zobligowany do wystosowania wezwań, do podjęcia uchwał, a w przypadku braku reakcji na wezwanie, do wydania zarządzeń zastępczych. Przy czym termin na dokonanie tych czynności upływa z końcem czerwca 2013 r. Wojewoda wystosował takie właśnie wezwania do kilku gmin. Część wymaganych uchwał po wezwaniu została już podjęta, a na pozostałe organ nadzoru nadal oczekuje.
To trochę straszak - czy gminy mają przed takim zarządzeniem respekt?
To raczej emocje, czasami wynikające ze sprzeczności interesów mieszkańców i gminy. Ale choć to mieszkańcy wybrali samorząd, to i tak wojewoda musi nadzorować zgodność z prawem aktów podejmowanych przez organy gminy. Taki jest jego obowiązek.
Jakie jeszcze straszaki ma w zanadrzu wojewoda?
To nie straszaki tylko prawo. Dosyć często pojawia się np. problem utraty mandatu radnego. Może to nastąpić z przyczyn niezależnych albo na skutek wyroku sądowego. Ale rada gminy musi w każdej takiej sytuacji podjąć uchwałę w terminie ustawowym.
A jeśli nie podejmie?
To wojewoda wzywa do jej podjęcia w terminie 30 dni od dnia otrzymania wezwania. Jeśli rada tego nie zrobi, to wojewoda jest uprawniony do wydania zarządzenia zastępczego, po uprzednim powiadomieniu ministra właściwego do spraw administracji publicznej. Dla rady gminy to jakaś kara. Ale takie jest prawo.
Podobno wojewoda ma jeszcze mocniejsze armaty, którymi może atakować gminy...
To żart, ale rzeczywiście armaty są. Jeśli władze gminy wykonują wprawdzie swoje obowiązki, ale podejmują działania z naruszeniem prawa. Może najlepiej to wyjaśnić na przykładzie. Jeśli wójt dopuszcza się powtarzającego się naruszenia konstytucji lub ustaw, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku, występuje z wnioskiem do prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta.
Jest też podobno druga armata.
To znów żart, ale trochę prawda. Jeśli w danej gminie dochodzi do sytuacji patowej: nie ma kto zwołać posiedzenia rady, nie są więc podejmowane uchwały dotyczące społeczności lokalnej, gmina praktycznie nie funkcjonuje, to wówczas wojewoda wytacza tę drugą armatę. Może postawić zarzut braku skuteczności działania i wszcząć procedurę związaną z zawieszeniem organów gminy. I koniec samorządu. Prezes Rady Ministrów powołuje komisarza, który zastępuje lokalny samorząd. Na Mazowszu mieliśmy takie przykłady np. w Głowaczowie, Parysowie.
Jak jest z uchwałami podatkowymi? Tutaj też są sztywne terminy.
W tej sprawie wojewoda nie ma nic do powiedzenia. Tutaj ingerować i nakładać sankcje może tylko RIO.
Ale i tak tych straszaków wojewody trochę jest. Czy to nie ogranicza samorządności i niezależności gmin?
W praktyce nadzorczej, w ramach polityki wojewody pod hasłem: "Wojewoda to Rząd bliżej Społeczeństwa", realizowana jest koncepcja nadzoru nad samorządem terytorialnym, odpowiadającego zapisom Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego, sporządzonej w Strasburgu 15 października 1985 r. (Dz.U. z 1994 r. nr 124, poz. 607), stanowiącej, że samorząd terytorialny oznacza prawo i zdolność społeczności lokalnych do kierowania i zarządzania zasadniczą częścią spraw publicznych na ich własną odpowiedzialność i w interesie ich mieszkańców. Dokument zakłada zatem samodzielność jednostek nadzorowanych i tym samym ściśle określone granice i warunki, w których jednostki nadzorujące mają prawo wkraczania w formach przewidzianych przepisami prawa. Nadto w art. 8 Karty ustanowiono zasadę proporcjonalności, zgodnie z którą administracyjna kontrola wspólnot lokalnych powinna być dokonywana z poszanowaniem proporcjonalności między zakresem interwencji władzy kontrolnej a wagą interesów, które pragnie ona chronić. Przyjęcie takiego modelu nadzoru w pełni odpowiada unijnej zasadzie pomocniczości. Podkreśla odpowiedzialność i samodzielność jednostek samorządu terytorialnego, która podlega ochronie sądowej, ma walor edukacyjny i wpisuje się w system budowania społeczeństwa obywatelskiego.
@RY1@i02/2013/070/i02.2013.070.08800020a.802.jpg@RY2@
Fot. Rafał Siderski
Andrzej Tokarski, dyrektor wydziału prawnego Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie
Administracyjna kontrola lokalnych wspólnot powinna być dokonywana z poszanowaniem proporcjonalności między zakresem interwencji władzy a wagą interesów, które pragnie ona chronić
Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu