Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Nie zarobią na wzroście wartości działek

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jedna trzecia skontrolowanych przez NIK samorządów nie ma sprawnego systemu pobierania rent planistycznych

Efekt jest dla samorządów niekorzystny. Gminy, zamiast na tych opłatach zarabiać, tracą. W Górze Kalwarii w ośmiu przypadkach między 2008 a 2012 r. burmistrz nie naliczył opłaty planistycznej, a w innych w przypadkach gdy nie została zapłacona, nie wszczął postępowania administracyjnego. Straty gminy: 21,2 tys. zł. W Katowicach do systemu Kataster nie wpłynęły akty notarialne aż 510 działek. W Gdyni z uwagi na upływ pięcioletniego terminu dochodzenia roszczeń z tytułu opłat planistycznych nie pobrano opłat aż w stosunku do 98 spośród ogółu 180 spraw.

Renty planistyczne to rodzaj daniny publicznej płaconej jednorazowo przez właściciela nieruchomości na rzecz gminy. Takie opłaty gmina nakłada, jeśli z powodu uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego lub jego zmiany wzrosła wartość nieruchomości, a ta została sprzedana w ciągu pięciu lat od wprowadzenia zmiany. Jak się okazuje, powszechne są nieprawidłowości z poborem tych danin. Na przebadane 21 gmin aż w co trzeciej niedociągnięcia były tak duże, że otrzymały one od NIK oceny negatywne. Jedynie w 12 skontrolowanych jednostkach istniały warunki organizacyjne do pełnej realizacji dochodów z tytułu opłat planistycznych.

Samorządowcy doskonale zdają sobie sprawę z problemów z pobieraniem tych opłat. - Przyjmujemy z pokorą uwagi NIK. Na pewno będziemy na tej podstawie musieli zweryfikować działania i szukać dodatkowych środków - mówi nam Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich, ale też tłumaczy samorządy, które nie radzą sobie z pobieraniem rent. - To problem, który dotyczy głównie małych samorządów, gmin, które mają zaledwie po kilkunastu urzędników. A jak wszyscy otrzymują poważne zadania, na które nie mają przekazywanych odpowiednich środków. Jest jednocześnie ogromny nacisk na ograniczanie administracji. To powoduje, że nie ma kto tych zadań wykonywać - dodaje Wójcik.

Renty planistyczne, jak przyznają samorządy, stały się niemal martwą instytucją. - W zderzeniu z płatnikami, którzy robią wszystko, by tej opłaty nie uiścić, i dysponują świetnymi kancelariami prawnymi, jesteśmy po prostu bezradni - przyznaje nam urzędniczka z jednego z miast, które NIK oceniła negatywnie. - Właściciele, którzy sprzedają nieruchomości, świetnie nauczyli się omijać przepisy, byleby nie płacić. Na przykład w ciągu pięciu lat od daty uchwalenia planu zawierają tylko umowę przedwstępną na sprzedaż nieruchomości, a umowę właściwą podpisują dopiero wtedy, gdy skończy się okres karencji - dodaje urzędniczka.

Oprócz nieprawidłowości polegających na nieokreśleniu zadań z zakresu ustalania i poboru opłat planistycznych kontrola wykazała też powszechną wadliwą organizację pracy i brak nadzoru nad pracą osób odpowiedzialnych za ustalanie opłat planistycznych. Efekt: gminy te nie tylko tracą na niepobranych daninach, lecz także - jak ostrzega NIK - wzrasta w nich zagrożenie korupcją.

30 proc. wzrostu wartości nieruchomości może wynosić stawka opłaty planistycznej

143 umów sprzedaży nieruchomości nie objęły opłaty planistyczne

208 decyzji o nałożeniu renty planistycznej uchylono z winy samorządów

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.