UE opłaci badania lekarskie i rehabilitację
Paweł Orłowski: Chcemy wspierać pieniędzmi Europejskiego Funduszu Społecznego nie tylko pojedynczą osobę bezrobotną, lecz także całą rodzinę
Dziś zaczyna się batalia o unijny budżet. Jakich pieniędzy spodziewamy się z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS)?
W ogólnej puli EFS będzie stanowił ok. 25 proc. funduszy strukturalnych. Można więc zakładać z dużym marginesem ostrożności, że otrzymamy co najmniej 13 - 14 mld euro. To oznacza, że pieniędzy z EFS będzie więcej, bo w obecnej perspektywie finansowej mieliśmy do dyspozycji 11,4 mld euro.
Dlaczego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chce zrezygnować po 2014 r. z zarządzania większością tych pieniędzy?
Rzeczywiście 75 proc. środków z EFS chcemy powierzyć do zarządzania samorządom województw. Trafią one do ich regionalnych programów operacyjnych. Wynika to z doświadczeń obecnej perspektywy finansowej i przekonania o możliwości szybszej reakcji samorządu w sprawach lokalnego rynku pracy.
Jak przebiegać będzie granica pomiędzy programem krajowym, którym nadal będzie zarządzać MRR, a programami regionalnymi?
Wyszliśmy z założenia, że wszystko, co jest wsparciem instytucji i systemów, np. oświaty czy szkolnictwa wyższego lub wiąże się z opracowywaniem reform czy standardów, będzie rolą nowego programu zarządzanego przez MRR. Natomiast wsparciem dla osób indywidualnych będą zajmować się regiony.
Czy nowy program ma już nazwę?
Tylko roboczą. Wstępnie nazwaliśmy go Program Operacyjny Wiedza-Edukacja-Rozwój (w skrócie POWER). W części nowy program będzie kontynuacją Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Utrzymujemy w nim np. wsparcie kierunków zamawianych w szkolnictwie wyższym, kształcenie nauczycieli, reformy instytucji zatrudnienia podległych resortowi pracy, podnoszenie jakości w administracji publicznej. W każdej z tych dziedzin będziemy mieli wystarczająco dużo czasu, aby zaplanować kompleksową reformę i ją wdrożyć. Mała rewolucja czeka nas natomiast w tej części EFS, która będzie zarządzana regionalnie.
Chodzi o to, że każdy z regionalnych programów operacyjnych (RPO) ma być dwufunduszowy: zasilany jednocześnie przez EFS, z którego finansowane są projekty społeczne, a także Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego przeznaczony na inwestycje. Jak będzie realizowane to założenie?
Unijna legislacja nie pozwala, aby pojedynczy projekt był finansowany z obu tych źródeł naraz. Jednocześnie RPO będą dwufunduszowe, aby zapewnić większą synergię wsparcia. Będziemy więc rekomendować regionom, żeby organizowały konkursy na wybór nie pojedynczych projektów, ale ich wiązek, które będą w sobie łączyć inwestycje infrastrukturalne oraz działania na rzecz rozwoju kapitału ludzkiego. W ten sposób będzie można dofinansować cały wachlarz powiązanych ze sobą projektów.
Jakich na przykład?
Idealnym przykładem takiego podejścia jest rewitalizacja. Samorząd terytorialny może przygotować spójne przedsięwzięcie, które przewiduje odnowienie jakiegoś obszaru czy wybranych budynków, a dodatkowo aktywizację zawodową jego mieszkańców. Inny przykład takiej kompleksowej operacji to zakup sprzętu dla szkoły połączony z programem rozwojowym, czyli dodatkowymi zajęciami dla uczniów czy szkoleniami dla nauczycieli. Samorząd składałby jeden wniosek na całą operację, a następnie podpisywał dwie osobne umowy o dofinansowanie: jedną na działania infrastrukturalne, a drugą na społeczne. Nadal więc będzie to finansowanie rozłączne, ale dzięki temu, że wybierane byłyby kompleksowe operacje, beneficjent nie musiałby startować w osobnych konkursach. Pozwoli to na zaplanowanie spójnego przedsięwzięcia.
Do tej pory EFS kojarzył się przede wszystkim ze szkoleniami. Czy po 2014 r. to się zmieni?
Jesteśmy uwarunkowani wspólnymi przepisami unijnymi, ale to do Polski należy inicjatywa w przedstawieniu swoich propozycji. Głównym celem EFS jest i pozostanie cel zatrudnieniowy. Można go jednak osiągnąć w różny sposób, nie tylko przez szkolenia. Chcielibyśmy np. uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na wsparcie z EFS usług opiekuńczych wobec osób starszych. Zdrowe, aktywne starzenie się jest jednym z priorytetów KE na przyszłą perspektywę. Chcemy przekonać komisję, że oferując usługi opiekuńcze ludziom starszym, osiągamy efekt zatrudnieniowy, tak samo, jak finansując żłobki, pozwalamy rodzicom wrócić do pracy. Inny nowy pomysł to finansowanie dostępu do usług zdrowotnych. Dzisiaj osobie wykluczonej społecznie możemy proponować różnego rodzaju szkolenia i doradztwo zawodowe, a chcielibyśmy, żeby mogła skorzystać także np. badań profilaktycznych czy rehabilitacji. Z doświadczeń obecnej perspektywy wynika również, że potrzebne jest wsparcie dla całej rodziny. Żeby móc wyrwać ludzi z dziedziczenia ubóstwa, nie wystarczy skierować na szkolenia bezrobotnego ojca czy matkę, ale trzeba pomóc także dzieciom, np. poprzez dofinansowanie im edukacji czy dostępu do różnego rodzaju usług publicznych.
Krytycy EFS zarzucali mu, że część dotowanych szkoleń nie odpowiadała na potrzeby rynku pracy albo wręcz była niepotrzebna. Czy MRR wyciągnęło z tej krytyki jakieś wnioski?
Niezależnie od problemów, które się pojawiały, nasza ocena EFS jest pozytywna. Polska ma opinię państwa, które w Europie najlepiej wydaje te pieniądze, przy niskim poziomie nieprawidłowości i błędów. Z pewnością jednak w kolejnej perspektywie finansowej będziemy chcieli położyć większy nacisk na jakość. Chcemy doprowadzić do silniejszego połączenia rynku szkoleniowego z potrzebami przedsiębiorców na lokalnym rynku pracy. Jeśli realizujemy szkolenie, to diagnozujemy potrzeby szkoleniowe osoby, która będzie z niego skorzystać. Wiemy, jakie są potrzeby na lokalnym rynku pracy i dedykujemy jej kurs, który da realne umiejętności oczekiwane przez pracodawców. Będziemy chcieli to osiągnąć poprzez wprowadzenie systemu zapewniania jakości usług szkoleniowych oraz bonu edukacyjnego.
Czy otrzymywaliby go tylko przedsiębiorcy i uprawniałby tylko do zakupu szkoleń dla pracowników?
Nie tylko, zastanawiamy się nad jeszcze szerszym jego potraktowaniem. Bony szkoleniowe mogłyby otrzymywać także osoby bezrobotne, które szukają zatrudnienia. Chodzi nam o to, żeby o ofercie szkoleniowej z EFS decydował popyt. Podniosłoby to jakość szkoleń. Cały czas prowadzimy też dyskusję z Ministerstwem Pracy i resortem edukacji nad wprowadzeniem systemu potwierdzenia kwalifikacji. Powinno się to odbywać według jednego standardu. Osoba, która przejdzie szkolenie finansowane z EFS, musi mieć potwierdzone umiejętności, które nabyła szkoląc się. Pracodawca, do którego się zwróci, powinien mieć wiarygodną informację o tym, jakie kwalifikacje ten kandydat do pracy uzyskał w wyniku szkolenia. Interesuje nas jak najbardziej kompleksowe podejście. Powinno ono polegać na łączeniu różnego rodzaju usług. Jeśli prowadzone mają być szkolenia i doradztwo, to najlepiej w połączeniu ze stażem lub subsydiowanym zatrudnieniem.
Jak będzie finansowany z EFS rozwój przedsiębiorczości? Czy tak popularne dotacje na własny biznes zostaną zastąpione pożyczkami?
Dotacje pozostaną, ale będą kierowane do osób z największymi problemami na rynku pracy: bezrobotnych i wykluczonych społecznie. Pozostali będą mogli korzystać z pożyczek. Chcemy, żeby ten kapitał działał wielokrotnie i pozwalał na kilkakrotne sfinansowanie wsparcia z tego samego źródła. Poza tym pożyczka lepiej motywuje i uczy podejścia biznesowego.
Kiedy zacznie się realizacja projektów z EFS na nowych zasadach?
Najpierw musi być decyzja o budżecie, a następnym etapem będą negocjacje dotyczące programów z Komisją Europejską. Najwcześniejszy realny termin startu nowych programów to III - IV kw. 2014 roku.
Unia Europejska zapłaci za opiekę nad osobami starszymi
@RY1@i02/2013/027/i02.2013.027.18300060f.802.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Paweł Orłowski, wiceminister rozwoju regionalnego
Rozmawiała Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu