Samorządy pod ciężarem szpitalnych zobowiązań
Lokalnym gospodarzom może zabraknąć środków na przekształcenie jednostek ochrony zdrowia w spółki. Tym bardziej że zazwyczaj wiąże się to z ich gruntowną modernizacją. Resort zdrowia zarezerwował na ten cel 1,4 mld zł
Wystarczyło półtora roku obowiązywania ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. nr 112, poz. 654 z późn. zm.), by samorządy dotkliwie odczuły skutki zwiększenia ich odpowiedzialności finansowej za jednostki ochrony zdrowia. Na podstawie przepisów, które weszły w życie 1 lipca 2011 r., podmioty tworzące szpitale publiczne przy zatwierdzaniu ich sprawozdań finansowych (jeśli wynik za dany okres obrachunkowy jest ujemny), zobowiązane są do pokrycia straty w ciągu 3 miesięcy albo w okresie 12 miesięcy - do podjęcia decyzji o przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego bądź likwidacji placówki.
Jak spłacać
W stanowisku przyjętym ostatnio przez Śląski Związek Gmin i Powiatów (ŚZGiP) w sprawie pogarszającej się sytuacji pacjentów i szpitali samorządowcy zwracają uwagę, że warunki przekształcenia szpitala w spółkę nakładają na powiaty i miasta na prawach powiatów konieczność spłacenia dużej części zobowiązań, które często przekraczają możliwości budżetowe jednostek samorządu terytorialnego. Oczywiście - przyznają przedstawiciele Związku - istnieje wiele finansowych zachęt dla tych samorządów, które zdecydują się na tworzenie szpitalnych spółek. Jedną z nich jest umorzenie długów szpitala wynikających z zobowiązań publiczno-prawnych (m.in. zaległości wobec ZUS i urzędu skarbowego), a kolejną - dotacja na pokrycie zadłużenia u prywatnych wierzycieli.
Ile to pieniędzy? Resort zdrowia zarezerwował na ten cel łącznie 1,4 mld zł. W ocenie ŚZGiP istnieje jednak niepewność co do możliwości odzyskania części zobowiązań publiczno-prawnych, ponieważ zabezpieczonych na ten cel środków może być zbyt mało w odniesieniu do sumarycznej wysokości zadłużenia szpitali.
Zarządzanie długiem
Wspomniana ustawa w znaczący sposób ograniczyła bowiem możliwości szpitali także w zakresie zarządzania długiem. Placówki do tej pory prowadziły własną politykę w tym zakresie, wykorzystując wiele dostępnych narzędzi i korzystały z nich, dobierając je odpowiednio do swoich klientów. Tymczasem ustawa o działalności leczniczej zdecydowanie ograniczyła dostęp szpitali do tych narzędzi, np. brak jest możliwości cesji zobowiązań bez uzyskania stosownej zgody podmiotu tworzącego.
Lokalni gospodarze potrafią liczyć: wiele samorządów w ostatnich latach wspierając szpitale poniosło ogromne koszty, w tym na inwestycje związane z gruntowną ich modernizacją, wymianą wyeksploatowanego sprzętu i aparatury medycznej oraz wyposażenia, tworząc nowoczesne placówki o wysokim standardzie. Modernizacja, która często jest finansowana ze środków gmin i powiatów, zwiększyła komfort leczenia i pracy, jak również bezpieczeństwo i jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych, jednak pociąga za sobą wzrost kosztów, chociażby z tytułu opłat za media, sprzęt czy leki.
Nowe wyzwania
Ale to nie wszystko - zaznacza Zgromadzenie Ogólne ŚZGiP. Obciążenia dla jednostek samorządu terytorialnego w zakresie ochrony zdrowia nie ograniczają się tylko do problemu pokrywania strat szpitali, ale również dotyczą konieczności zabezpieczenia ogromnych środków finansowych na inwestycje w podległe im placówki medyczne. W najbliższych latach większość szpitali publicznych, a tym samym ich właścicieli, zmierzyć się będzie musiało z obowiązkiem dostosowania bazy lokalowo-sprzętowej do wymogów sanitarno-epidemiologicznych (do roku 2016) oraz do wymogów ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia (do roku 2014). Obowiązek modernizacji placówek medycznych przez samorządy nie jest jedynie konsekwencją wymogów legislacyjnych, lecz w wielu przypadkach niezbędną reakcją na dynamicznie rosnący udział prywatnych jednostek w rynku usług medycznych finansowanych ze środków publicznych.
Chodzi już nie tylko o finanse jednostek samorządu terytorialnego, ale przede wszystkim o los mieszkańców. Od wielu miesięcy chorzy mają ograniczony dostęp do lekarzy specjalistów, leczenia szpitalnego i leków refundowanych. W wielu regionach kraju oczekiwanie na konsultację medyczną u specjalistów wynosi kilka miesięcy, a często zapisy przyjmowane są już na następne lata. "Podobnie długo trwa oczekiwanie na leczenie szpitalne. W wielu przypadkach może to prowadzić do trwałej utraty zdrowia przez tysiące pacjentów, a nawet zagrażać ich życiu - zauważa ŚZGiP. - Możliwość skutecznego leczenia pacjentów została również ograniczona przez wprowadzoną na początku roku, źle przygotowaną tzw. ustawę refundacyjną".
Środki z Narodowego Funduszu Zdrowia to główne źródło przychodów szpitali, jednak zazwyczaj podpisane kontrakty nie zaspokajają nawet minimalnych potrzeb placówek. Aktualnie kontrakty na świadczenia zdrowotne są ograniczane, wycena świadczeń nie uwzględnia ich rzeczywistych kosztów, a całą odpowiedzialnością za zabezpieczenie zdrowotne obywateli i funkcjonowanie szpitali obarcza się samorządy.
Walka o przetrwanie
- Wbrew panującym szeroko poglądom pieniędzy w systemie nie jest mało - uważa Zygmunt Frankiewicz, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ŚZGiP. - Proporcja środków przeznaczonych na ochronę zdrowia w stosunku do PKB jest zbliżona do innych krajów UE, natomiast paradoksalnie większość podmiotów świadczących usługi zdrowotne nie dysponuje środkami finansowymi na najbardziej potrzebne wydatki.
Jak dodaje przedstawiciel związku, samorządy w poczuciu odpowiedzialności za zabezpieczenie zdrowotne obywateli, nie szczędząc środków, walczą o przetrwanie szpitali, które dzięki dużemu zaangażowaniu i wsparciu samorządów jeszcze funkcjonują. Tymczasem obowiązujące zasady kontraktowania, limitowanie świadczeń, bez uwzględnienia faktycznego zapotrzebowania, niedoszacowanie wielu procedur, zmniejszanie kontraktów, dysproporcje pomiędzy powiatami i subregionami w udzielaniu kontraktów, to elementy wymagające starannej analizy przez rząd i przeprowadzenia w trybie bardzo pilnym głębokich zmian.
Ta sama ustawa o działalności leczniczej zobowiązuje samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej do udzielenia pomocy wszystkim osobom, których życie i zdrowie jest zagrożone.
WAŻNE
Nie ma dowolności w ustalaniu stawki, skoro należy uwzględnić kompleksowo całokształt kosztów związanych z zagospodarowaniem odpadów
Tomasz Wojciechowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu