Rząd nie obetnie zwrotu na fundusz sołecki
Nowe przepisy zachęciły gminy do wyodrębniania pieniędzy dla mieszkańców. W tym roku zdecydowało się na to aż 1379 samorządów
Tak duże zainteresowanie sprawiło, że o mały włos suma planowanych wydatków na fundusz sołecki nie przekroczyła tych zakładanych przez rząd. A to oznaczałoby, że gminy otrzymają mniejszy zwrot z budżetu państwa.
Finansowa zanęta
Z wyliczeń Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji wynika, że gminy chętniej tworzą fundusze sołeckie, z których będą finansowane przedsięwzięcia wybrane przez mieszkańców. W tym roku wyodrębniło go 63,4 proc. uprawnionych samorządów (pieniądze będą wydawane w 2015 r., a częściowy zwrot tych środków gminy dostaną w 2016 r.). Dla porównania w ubiegłym roku taki fundusz utworzyło 56 proc. gmin mających sołectwa. Wzrost jest efektem m.in. ustawy z 21 lutego 2014 r. o funduszu sołeckim (Dz.U. poz. 301), która zwiększyła o 10 pkt proc. zwrot części ponoszonych przez samorządy wydatków (w zależności od zamożności gminy wyniosą one 20, 30 lub 40 proc.).
- Z jednej strony pieniądze zachęciły gminy do wyodrębniania tego funduszu. Z drugiej mógł być to element kampanii wyborczej i chęci pokazania dobrej woli współpracy z mieszkańcami - uważa Karol Mojkowski, ekspert ds. funduszy sołeckich Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.
Na razie bez cięć
Nowa ustawa wprowadziła też zabezpieczenie dla budżetu państwa, czyli mechanizm korygujący. Jeśli suma wydatków na zwrot dla gmin przekroczy limit zakładany przez ustawę, to odzyskają one mniej pieniędzy. Wskutek tegorocznego entuzjazmu samorządów niewiele brakowało, aby tak się stało. Gminy wnioskowały o 128,2 mln zł, a rząd zakładał, że w 2016 r. przeznaczy na ten cel 129 mln zł. - Dlatego nie ma potrzeby, aby ministerstwo wprowadziło mechanizm korygujący - potwierdza Artur Koziołek, rzecznik prasowy MAiC. Zatem w 2016 r. samorządy odzyskają 20 proc., 30 proc. lub 40 proc. wydatków poniesionych w 2015 r. w ramach funduszu sołeckiego.
- To dla nich bardzo dobra informacja. Jednak nie byłoby tak dobrze, gdyby 54 gminy dopełniły wymogów i złożyły do wojewody informację o wyodrębnieniu funduszu sołeckiego - zwraca uwagę Wojciech Lachiewicz z Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie.
Termin na zawiadomienie wojewody minął 31 lipca 2014 r. Jak wynika z danych Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, warunku nie wypełniły m.in. Maciejowice, Grodzisk Mazowiecki, Bielsk czy Czarnina, pozbawiając się tym samym zwrotu z budżetu państwa.
- To był nowy obowiązek. Prawdopodobnie niektóre samorządy o nim nie wiedziały i teraz będą musiały w całości z własnej kieszeni pokryć koszty sfinansowania przedsięwzięcia zrealizowanego w ramach funduszu sołeckiego. Gdyby stało się inaczej, rząd musiałby prawdopodobnie skorygować procent wydatków zwrotu dla gmin - mówi Wojciech Lachiewicz.
Gorzej może być w kolejnych latach. - Widać, że zainteresowanie funduszem sołeckim rośnie i będzie ich przybywać - podkreśla Karol Mojkowski.
Przewidziane w ustawie limity wydatków budżetu państwa na ten cel co roku wzrastają tylko o 3-4 mln zł.
- W kolejnych latach gminy już powinny wiedzieć, że muszą złożyć dokumenty w wymaganym terminie. Jest zatem zagrożenie, iż wyznaczony przez rząd próg wydatków, które może ponieść budżet państwa na ten cel, zostanie przekroczony - uważa Wojciech Lachiewicz.
Ograniczony wachlarz
Są jednak gminy, które mimo zachęty MAiC nie planują utworzenia funduszu sołeckiego.
- Mimo że zwrot nawet 40 proc. wydatków kusi, to postanowiliśmy z sołtysami nie wyodrębniać funduszu. Z jednej strony państwo uchyliło furtkę do korzystania z tych środków, z drugiej jednak ograniczyło wachlarz przedsięwzięć, które można z niego sfinansować - wyjaśnia Leszek Świętalski, wójt gminy Stare Bogaczowice, członek zarządu Związku Gmin Wiejskich RP.
Pieniądze z funduszu można przeznaczyć tylko na przedsięwzięcia, które są zadaniami własnymi gminy, służą poprawie warunków życia mieszkańców i są zgodne ze strategią jej rozwoju. Leszek Świętalski podkreśla, że brak funduszu nie oznacza, iż gmina nie daje sołectwom pieniędzy do dyspozycji. - Rocznie oddajemy w ich ręce 1 mln zł - wylicza wójt. Jego zdaniem gminy, które wypracowały własne mechanizmy finansowania inicjatyw mieszkańców, również powinny móc odzyskać część wydatków.
@RY1@i02/2014/216/i02.2014.216.18300050c.802.jpg@RY2@
Więcej pieniędzy na fundusze sołeckie
Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu