Rząd przyhamował z zatwierdzaniem kontraktów terytorialnych
Finanse
Rada Ministrów chciała do wczoraj zatwierdzić plany wydatków inwestycyjnych na najbliższą dekadę dla wszystkich województw. Jednak zamiast 14 brakujących kontraktów terytorialnych zaakceptowała połowę z nich.
Do wczoraj kontrakty terytorialne miały wynegocjowane tylko dwa województwa: śląskie i podlaskie. To kluczowe dokumenty pod kątem nowej perspektywy unijnej. Zawierają najważniejsze inwestycje, jakie zrealizuje dany region w kolejnej dekadzie przy udziale środków UE, własnych, z budżetu państwa czy państwowych funduszy celowych. W skali kraju mowa o kwocie ok. 400 mld zł.
Pierwotnie rząd planował zatwierdzić wczoraj kontrakty dla pozostałych 14 regionów. Ten plan się jednak nie udał. W efekcie wypadły kontrakty dla pięciu województw: podkarpackiego, wielkopolskiego, mazowieckiego, lubelskiego i pomorskiego.
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju pytane przez DGP o przyczyny tłumaczy, że stało się tak "z uwagi na niezakończony proces negocjacji dokumentów pomiędzy rządem a zarządami województw".
- Gdy proces ten się zakończy, zostaną one przekazane do zatwierdzenia przez Radę Ministrów - zapowiada Piotr Popa, rzecznik resortu. Na razie nie wiadomo, kiedy brakujące kontrakty mogłyby ponownie trafić pod obrady.
Nawet tak okrojony plan nie został w pełni zrealizowany. Ostatecznie zatwierdzono 7 z 9 przedłożonych kontraktów dla województw: lubuskiego, małopolskiego, opolskiego, dolnośląskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego oraz zachodniopomorskiego. Wypadły kontrakty dla woj. łódzkiego i kujawsko-pomorskiego.
Przedstawiciele regionów, których kontrakty nie zostały zatwierdzone, nie są zbyt rozmowni. O ile treść kontraktów jest jawna, o tyle same negocjacje samorządów z rządem są już poufne.
- Nasze ustalenia jeszcze nie zostały zakończone. W tym tygodniu marszałek będzie prowadzić rozmowy na ten temat w Warszawie - informuje Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka woj. lubelskiego.
Nieco więcej do powiedzenia mają przedstawiciele Mazowsza. - Niestety, na ostatniej prostej negocjacji zapisy dotyczące dwóch bardzo ważnych dla nas inwestycji zostały zmienione przez stronę rządową. Nie zamierzamy zaakceptować takiej sytuacji. Będziemy negocjować kontrakt do momentu, aż jego zapisy będą w pełni korzystne dla województwa - zapowiada Adam Struzik, marszałek woj. mazowieckiego.
W przypadku woj. kujawsko-pomorskiego (jak pisaliśmy wczoraj) pojawiły się zarzuty wysuwane przez prezydenta Bydgoszczy, który twierdził, że treść kontraktu jest trzymana w tajemnicy przed władzami tego miasta. Nieoficjalnie wiadomo, że mogła to być jedna z przyczyn, dla których przełożono termin zatwierdzenia dokumentu.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu