Gminy dokładają do obsługi alimentów
W 2013 r. samorządy odzyskały od dłużników 73,2 mln zł. Tylko 26,l mln zł z nich wydały bezpośrednio na działania wobec niesolidnych rodziców i związane z wypłatą pomocy dla ich dzieci
Jak wynika ze sprawozdania z realizacji ustawy z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1228 ze zm.), koszty jej obsługi wyniosły w 2013 r. 110,8 mln zł i były prawie o 8 proc. wyższe niż w 2012 r. Co do zasady wydatki na ten cel powinny być poniesione z dotacji budżetowej, która stanowi 3 proc. kwoty przeznaczonej na wypłatę świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego (FA).
W 2013 r. wyniosła ona łącznie prawie 51 mln zł, co oznacza, że - tak jak w poprzednich latach - resztę pieniędzy gminy musiały dołożyć ze swoich budżetów. W takiej sytuacji mogą wykorzystać pieniądze odzyskiwane od dłużników alimentacyjnych, ale - jak pokazują statystyki - nie przeznaczają na te wydatki pełnej ich kwoty. W 2013 r. udało się im bowiem uzyskać dochód z tego tytułu w wysokości 73,2 mln zł, z czego na koszty wypłaty świadczeń oraz działania wobec dłużników przeznaczyły 26,1 mln zł, a więc 36,7 proc. Resztę musiały dołożyć z innych źródeł.
- Wszystkie kwoty, które odzyskujemy od dłużników, przekazujemy na konto miasta. Nie jesteśmy dysponentem tych pieniędzy i nie decydujemy o ich przeznaczeniu na etapie tworzenia naszego budżetu - tłumaczy Barbara Tomaszewska, kierownik sekcji ekonomicznej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu.
Również Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że przyczyna braku przeznaczenia całości kwot pochodzących od dłużników na obsługę FA może wynikać z procedur uchwalania budżetu jednostki samorządowej na dany rok. Już na etapie jej projektowania trzeba określić roczną kwotę planu finansowego, w tym przewidywane dochody własne z tytułu należności odzyskiwanych od dłużników. Jest to jednak o tyle trudne, że zwroty mają charakter nieregularny.
Magdalena Rynkiewicz-Stępień, zastępca dyrektora Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu, zwraca z kolei uwagę, że statystki nie zawsze oddają faktyczną sytuację.
- W naszym przypadku na koszty obsługi wykorzystywana jest zarówno cała dotacja, jak i kwoty odzyskane od dłużników, a i tak nie wystarczają one na pokrycie wszystkich kosztów - podkreśla.
Dodaje, że tylko w tym roku plan finansowy jednostki był już dwa razy zmieniany, a wzrost wydatków jest spowodowany głównie rosnącymi kosztami postępowań służących egzekucji należności w trybie administracyjnym. Choć większość z nich jest umarzana, to potem urzędy skarbowe dochodzą poniesionych wydatków od ośrodków pomocy społecznej.
Gminy nie mają też obowiązku, aby pieniądze odzyskane od dłużników wykorzystywać na obsługę FA. Przepisy ustawy wskazują, że środki te powinny być w szczególności przeznaczane na pokrywanie kosztów działań podejmowanych wobec niesolidnych rodziców. Gminy mogą je jednak też wydać na inne cele. Wprowadzenie obligatoryjności w tym zakresie przewidywał projekt założeń do nowelizacji ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Jednak ich wersja ostateczna przyjęta przez rząd nie zawierała już takiego rozwiązania. Nie znalazło się ono też w powstałym na podstawie założeń projekcie zmian.
171,96 zł wyniósł przeciętny roczny koszt obsługi wypłaty świadczenia z FA
215,49 zł wynosił przeciętny roczny koszt działań wobec jednego dłużnika alimentacyjnego
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu