Hojność może zrujnować gminę
Pomoc samorządu w organizacji wypoczynku dla dzieci i młodzieży jest nieoceniona. Dzieciaki z małych miejscowości rzadko mają szansę wyjechać na kolonie. Włodarze gmin starają się więc w swoich budżetach wygospodarować środki na ten cel. Niestety znalezienie pieniędzy nie załatwia sprawy, o czym ostatnio przekonał się wójt gminy Kobylnica (województwo pomorskie). Wysupłał pięć tysięcy złotych na zorganizowanie kolonii dla lokalnego stowarzyszenia. Niestety w trakcie wypoczynku została poparzona dziewczynka. Lokalne stowarzyszenie szybko zaprzestało prowadzenia swojej działalności. Co więcej, nie miało żadnego majątku, aby wypłacić opiekunom dziecka odszkodowanie. Całe zobowiązanie musiała przejąć gmina. W efekcie musi zapłacić aż 800 tys. zł. Z budżetu jednostki co miesiąc będzie także trafiało na konto dziewczynki 1,4 tys. zł renty, która ma być wypłacana jej dożywotnio.
A przecież parafrazując byłego premiera Cimoszewicza, "trzeba było się ubezpieczyć" jest jak najbardziej zasadne. Jeśli stowarzyszenie nie posiadało takiego ubezpieczenia, to nie należało przekazywać mu publicznych pieniędzy lub trzeba było samemu się ubezpieczyć na wszelki wypadek. Wtedy wójt nie musiałby się martwić, że tyle pieniędzy sąd nakaże mu wypłacić z gminnej kasy. Zastanawiam się tylko, czy to wszystko było wynikiem rutyny, bezmyślności urzędników, którzy rekomendowali wójtowi wypłacenie dotacji mimo braku stosownego ubezpieczenia, czy też zwykłej litości nad lokalną inicjatywą. Mam nadzieję, że nie o brak elementarnej wiedzy.
Niemniej jednak to nie koniec kłopotów tej gminy i jej szefa. Regionalne izby obrachunkowe przyznają, że przez takie zaniedbanie mogą zarzucić takiej jednostce niegospodarność i naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Nawet jeśli mieszkańcy nie wybiorą samorządowca w jesiennych wyborach, to z tymi wydatkami będzie musiał się zmierzyć jego następca. Pozostaje tylko apelować do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, aby ich służby finansowe starannie się przyglądały, komu dają dotacje. Inaczej słono zapłacą.
@RY1@i02/2014/136/i02.2014.136.18300050a.802.jpg@RY2@
Artur Radwan dziennikarz Gazety Prawnej
Artur Radwan
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu