Senior ma głos, i to coraz ważniejszy
Starzejące się społeczeństwo to problem nie tylko władz centralnych, które głowią się, skąd wziąć na emerytury, lecz także samorządów. To od działań gmin zależy komfort życia osób starszych
Jest to o tyle ważne, że głos tych ostatnich będzie coraz bardziej słyszalny, bo ich grono stale się powiększa, przede wszystkim wskutek zmian demograficznych. Potrzeby seniorów powinny być uwzględniane przez lokalne władze, podobnie jak i oczekiwania młodzieży, rodzin z dziećmi czy działających na terenie danej gminy przedsiębiorców.
- W obowiązującym od lat porządku prawnym istnieją możliwości, nielimitowane przecież wiekiem, wyrażania swoich opinii przez każdego członka wspólnoty samorządowej. Mam na myśli instytucję skarg i wniosków oraz konsultacje społeczne - wskazuje Radosław Mędrzycki z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Seniorzy do tej pory narzekali, że nie poświęca się im zbyt wiele uwagi, bo są słabą grupą społeczną, która nie ma odpowiednich instrumentów wpływania na decyzje samorządowców. Zrozumiał to zapewne i ustawodawca, bo pod koniec zeszłego roku ustawę z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 594 ze zm.) uzupełnił o instytucję rady seniorów. Jest to ciało doradcze rady gminy, które w ramach swoich kompetencji może podejmować inicjatywy na rzecz osób starszych.
Rada seniorów stanowi najpełniejszy przejaw realizacji przez gminę zadania sprzyjania solidarności międzypokoleniowej oraz tworzenia warunków do pobudzania aktywności obywatelskiej osób starszych w społeczności lokalnej. Takie zadanie zostało wpisane do ustawy właśnie na etapie ubiegłorocznej nowelizacji.
Chociaż rada gminy nie ma obowiązku powoływania rady seniorów, a jedynie taką możliwość, to coraz więcej samorządów korzysta z tej opcji. I w ostatnich miesiącach takie rady powstają jak grzyby po deszczu.
Nic na siłę
Radę seniorów gmina powołuje z własnej inicjatywy lub na wniosek zainteresowanych środowisk wspólnoty samorządowej. Pytani przez nas eksperci wskazują, że zanim lokalni włodarze podejmą decyzję o utworzeniu rady seniorów, powinni do tej idei przekonać mieszkańców.
- Wydaje się, że wpływanie na aktywność osób starszych przez mechaniczne utworzenie przez władze gminne rady seniorów może być trudne do osiągnięcia. Podejrzewam, że w takim przypadku będą w niej uczestniczyć tylko i tak dotychczas aktywne osoby starsze, a nie szersze grono - przestrzega Radosław Mędrzycki. Zdaniem naszego rozmówcy o wiele ważniejsza jest rola władz gminy jako podmiotu wspierającego zakładanie rad seniorów z inicjatywy samych mieszkańców. - Bez wątpienia ważne będzie także zachęcanie do uczestnictwa w pracach rady mniej aktywnych starszych członków społeczności lokalnych - dodaje Mędrzycki.
Formalne powołanie rady seniorów powinno być poprzedzone szerokimi konsultacjami. Ustawodawca zostawił bowiem gminom dużo swobody w opracowywaniu regulacji dotyczących rad seniorów. Przede wszystkim chodzi o statut rady, która określa tryb wyboru jej członków i zasady działania. Projekt lokalnych przepisów należy zaś poddać pod dyskusję, zanim się go przyjmie. Jest to bardzo ważny krok, dlatego nie należy go pomijać, mimo że może on wydłużyć cały proces powoływania rady seniorów. Obecnie takie konsultacje trwają w Warszawie, a niedawno zakończyły się w Olsztynie oraz Koszalinie.
Tak stało się w Ostrołęce (woj. mazowieckie). Tamtejsza rada miasta z entuzjazmem przyjęła inicjatywę osób starszych, by powołać radę seniorów, i od początku ten pomysł wspiera, ale najpierw trzeba załatwić szereg kwestii formalno-prawnych i technicznych, takich jak obsługa organizacyjna rady.
- Dlatego tez projekt statutu został skierowany do specjalnie powołanej przez komisję prawa i współpracy z samorządami mieszkańców podkomisji, która zajmie się koniecznymi poprawkami i uzupełnieniami. Do prac nad powołaniem rady seniorów wrócimy w najbliższym możliwym terminie w okresie powakacyjnym. Zapewniam, że rada miasta będzie starała się jak najszybciej powołać takie ciało - tłumaczy w rozmowie z DGP Wojciech Drobiński z urzędu miasta Ostrołęka.
Rady gminy, które nie chcą mieć ciała doradczego w formie rady seniorów, zdarzają się rzadko. A jeśli już, to spotykają się z ostracyzmem społecznym. O radzie Brwinowa w woj. mazowieckim do dziś można poczytać w internecie niepochlebne opinie mieszkańców, które pojawiły się po tym, jak na początku roku radni odrzucili projekt uchwały w sprawie powołania rady seniorów. Rajców skrytykował burmistrz Arkadiusz Kosiński, który na jednym z portali społecznościowych napisał: "To była niedobra decyzja, w dodatku podjęta przez niektórych w złych emocjach".
Reprezentatywny skład
Przy powoływaniu rady warto zadbać o dopełnienie wszystkich formalności, szczególnie że pojawiają się już pierwsze rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów wskazujące na błędy w formułowaniu zapisów statutów rad seniorów.
Przede wszystkim trzeba uważać, określając skład rady. Artykuł 5c ustawy o samorządzie gminnym stanowi, że radę seniorów tworzą przedstawiciele osób starszych oraz reprezentanci podmiotów działających na rzecz seniorów. Ten przepis należy interpretować ściśle. Oznacza to, że brak przedstawicieli tej drugiej strony powoduje, iż skład jest niepełny i wówczas rada nie może funkcjonować. Innymi słowy nie wystarczy, by ciało tworzyły jedynie osoby starsze (rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody śląskiego z 30 kwietnia 2014 r. nr NPII.4131.1.123.2014).
Rada gminy musi ustalić stałą liczbę członków rady seniorów, a jej zmiana może odbywać się jedynie w drodze uchwały. Do rajców należy również określenie, w jaki sposób zainteresowany może zgłosić swoją kandydaturę do zasiadania w radzie oraz w jakim trybie odbędą się wybory. Określając te zasady, trzeba zadbać o to, by cały proces wyłaniania członków rady seniorów przebiegł sprawnie. Kompetencji do uregulowania tych kwestii nie można przekazać organowi wykonawczemu (rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody kujawsko-pomorskiego z 15 maja 2014 r. nr 38/2014).
Sama selekcja kandydatów do rady może przybrać albo formę bezpośrednich wyborów przeprowadzonych przez gminę wśród starszych mieszkańców, albo konsultacji z klubami seniorów czy też uniwersytetami trzeciego wieku. Ta pierwsza opcja, choć bardziej czasochłonna i trudniejsza od strony organizacyjnej, wydaje się najbardziej przejrzysta. Część samorządów gwarantuje również prawo wskazania określonej liczby członków rady przez wójta lub burmistrza.
Rada gminy, choć nie wynika to wprost z ustawy, powinna również wskazać, w jakim terminie zwoływane jest pierwsze spotkanie rady seniorów I kadencji. Co ważne, nie musi się ono odbyć tuż po powołaniu nowego ciała. Z tej furtki skorzystali radni gminy Nędza w woj. śląskim. - Chcemy, by rada seniorów swoje prace rozpoczęła wraz z nową kadencją rady gminy - informuje Krystyna Tront, sekretarz gminy.
Czas między podjęciem ostatecznej decyzji o powołaniu rady seniorów a początkiem jej prac można wykorzystać chociażby na przygotowania organizacyjne. Dla porządku należy dodać, że określenie trwania kadencji rady seniorów należy wyłącznie do gestii lokalnych władz, bo ustawa niczego nie narzuca w tym zakresie. W praktyce panuje tu duża różnorodność. We wspomnianej gminie Nędza kadencja rady seniorów jest powiązana z kadencją rady gminy. Inne samorządy decydują na przykład o kadencji trwającej zaledwie dwa lata.
Konkretne zadania
Lokalne władze powinny również określić zakres obszarów tematycznych, w których radzie seniorów przyznaje się prawo wyrażania opinii. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że najczęściej są to kwestie mieszkalnictwa dla osób starszych, promocja zdrowia seniorów i profilaktyki w tym zakresie, rozwój form wypoczynku i dostępu do kultury oraz edukacji, wspieranie aktywności ludzi starszych, a także przeciwdziałanie marginalizacji seniorów. Ważne, by za tymi wzniosłymi hasłami stały konkrety. Rada seniorów oczywiście nie może podejmować rozstrzygnięć władczych, bo jest ciałem opiniodawczo-doradczym, ale samorządowi włodarze powinni poważnie traktować zdanie wyrażane w stanowiskach podjętych przez radę seniorów. Tylko wówczas jej funkcjonowanie ma sens.
Właśnie tak starają się do tej kwestii podchodzić w Łodzi.
- Dla prawidłowego funkcjonowania polityki proseniorskiej naszego miasta oraz zapobiegania marginalizacji seniorów istnienie miejskiej rady seniorów, która jest głosem osób starszych, jest niezbędne - zaznacza Grzegorz Gawlik z łódzkiego magistratu.
Nasz rozmówca wskazuje przy tym na wiele inicjatyw podjętych przez radę seniorów, zakończonych sukcesem.
- Warto wymienić opiniowanie wniosków dotyczących mieszkań dla seniorów ze zbyt dużych lokali na mniejsze, interwencje u władz miasta w sprawie powstania hospicjum dla osób starszych czy też wprowadzenia cateringu do domów dziennego pobytu - stwierdza Gawlik.
Chcąc działać skutecznie, rada seniorów powinna regularnie się spotykać. Ustalenie konkretnej częstotliwości posiedzeń zależy od potrzeb danej rady. Na przykład w Legnicy rada odbywa spotkanie plenarne raz na kwartał, by w międzyczasie odbywać posiedzenia robocze. Z kolei w Łodzi co miesiąc odbywają się otwarte sesje miejskiej rady seniorów, podczas których zaproszeni goście przedstawiają projekty i działania realizowane na rzecz osób starszych, a członkowie rady zbierają wnioski i pomysły, które następnie wspierają w drodze oficjalnych opinii.
Decyzja o powołaniu rady seniorów może się okazać niezwykle istotnym argumentem w budowaniu wizerunku lokalnych władz jako otwartych na kontakt z osobami starszymi. Ci ostatni, jeśli ich głos będzie faktycznie słuchany, dzięki posiadanemu bagażowi życiowych doświadczeń mogą pokazać samorządowcom zupełnie nowe spojrzenie na zarządzanie gminą.
Jak to bywa za miedzą
Przykład podaje Fundacja Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. W bawarskiej gminie Weyarn, zamieszkanej przez 3,5 tys. osób w 2008 r. ponad 500 mieszkańców przekroczyło 65. rok życia. Po wyborach samorządowych powołano pełnomocniczkę do spraw seniorów. Zorganizowała ona otwarte spotkanie poświęcone osobom starszym. Wzięli w nim udział przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet, hospicjum, Caritasu, ale też sportowych drużyn i różnych regionalnych stowarzyszeń. Efektem była diagnoza potrzeb. Powstało Centrum Pomocy Seniorom, polegające na nieodpłatnej pomocy w zakresie drobnych usług dla osób starszych. Powstał też, jak opisują przedstawiciele Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, projekt budowy wielopokoleniowego budynku mieszkalnego z 14 mieszkaniami, zamieszkanego w 60 proc. przez emerytów, a w 40 proc. przez osoby młode. W budynku zaplanowano też salę kinową dla dzieci, salę do ćwiczeń i kursów tańca. Rada gminy wyraziła zgodę na realizację projektu.
@RY1@i02/2014/131/i02.2014.131.08800060a.804.jpg@RY2@
OPINIE EKSPERTA
@RY1@i02/2014/131/i02.2014.131.08800060a.805.jpg@RY2@
Jacek Kozłowski wojewoda mazowiecki
Demografia jest nieubłagana. Już z raportu z 2012 r. wynikało, że osoby powyżej 65. roku życia stanowią 13 proc. ogółu mieszkańców Mazowsza. Teraz szacujemy, że wkrótce będzie to 20-25 proc. I dlatego staramy się o zwiększenie liczby oddziałów geriatrycznych w województwie - mamy na razie trzy. Wzrasta też liczba lekarzy tej specjalności. Są też specjalne kursy dla pielęgniarek, które mają zajmować się starszymi osobami. Stąd też pomysł Mazowieckiej Akademii Seniora. Ma po prostu pomóc starszym ludziom. Powołaliśmy zespół, w skład którego wchodzą lekarze, ale też policjanci, strażacy, aptekarze, przedstawiciele służb sanitarnych. Program podchodzi kompleksowo do potrzeb tej grupy osób. Rozpoczęliśmy już szkolenia liderów, zazwyczaj samych seniorów, którzy będą realizowali program w swoim środowisku, np. w osiedlowych klubach, uniwersytetach trzeciego wieku, ale też np. we wspólnotach parafialnych. Formuła jest otwarta. Każdy, kto chce zrobić coś dobrego dla osób starszych, może się przyłączyć. Będziemy m.in. przestrzegać przed próbami wyłudzania pieniędzy czy firmami, które nieuczciwie promują różne produkty. A dodatkowo chcemy przypominać o zasadach ruchu drogowego i prawach konsumenta. A nawet o medykamentach, które nie zawsze i nie wszystkie są emerytom potrzebne. O tych ludzi trzeba dbać, bo im należy się godne życie.
OPINIE EKSPERTA
@RY1@i02/2014/131/i02.2014.131.08800060a.806.jpg@RY2@
Jolanta Pacewicz liderka szkolenia dla seniorów w woj. mazowieckim
Jestem seniorką, aczkolwiek wcale tak się nie czuję. Jednak mam już te 60+. Sama uczestniczyłam w szkoleniu organizowanym przez Centrum Porad Obywatelskich. Tematyka zajęć była szeroka. Począwszy od informacji, jak ustrzec się przed naciągaczami "na wnuczka", po informacje o pożyczkach czy kredytach bankowych. Ale dowiedzieliśmy się na szkoleniu także o tym, że seniorzy powinni się szczepić. Nie tylko na grypę, ale też np. krztusiec.
Działam w środowisku osób starszych. Szkolenie, które odbyłam, na pewno przyda mi się w spotkaniach z emerytami. Planuję udzielanie porad z różnych dziedzin życia.
Również inne akcje informacyjne i promujące seniorów, jak choćby organizowana przez stowarzyszenie Zaczyn czerwcowa parada w stolicy mogą pomóc starszym ludziom. Ułatwiają im funkcjonowanie we współczesnym świecie. A jednocześnie często zmuszają do aktywności, wyjścia z domu, zaangażowania się w pracę na rzecz sąsiadów, ale też np. pozwalają na rozwój intelektualny, choćby w uniwersytetach trzeciego wieku. Bo emeryci w miastach wcale nie są bardziej mobilni i aktywni niż osoby w małych ośrodkach. Tam często działają koła zainteresowań, koła gospodyń wiejskich. Można spotkać się w domu parafialnym, w remizie. Myślę, że to też dobre miejsca do działania liderów, którzy przyjadą do seniorów z informacjami. Najważniejsze jest, by wyciągnąć starszych ludzi z domu. A oni są chętni. Kiedyś w jednej z warszawskich dzielnic w ramach Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę" zorganizowaliśmy spotkanie i poprosiliśmy, by seniorzy przynieśli swoje stare rodzinne fotografie. Przyszło kilkadziesiąt osób i na podstawie zdjęć opowiadały historie swojego życia. To nie tylko wspaniała lekcja, lecz także niezapomniane przeżycie.
Piotr Pieńkosz
Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu