Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieprzygotowani do powodzi

30 czerwca 2018

Raport NIK

Ubiegłoroczna powódź ujawniła chaos kompetencyjny i nieprzygotowanie kraju do walki z żywiołem. Najgorzej wypadły przepisy prawne i plany operacyjne często ze sobą sprzeczne bądź przestarzałe.

Raport Najwyższej Izby Kontroli ujawnił brak przygotowania na wypadek klęski żywiołowej. Mimo że przepisy obowiązujące w ub.r. przewidywały powstanie odpowiednich komitetów obrony przeciwpowodziowej, to plany ich działania były przestarzałe, a mapy i telefony alarmowe dawno nieaktualne. Instrukcja Ministerstwa Obrony, z wykazem jednostek kierowanych do walki z powodzią, pochodziła z 1997 r. i zawierała jednostki już nieistniejące, jak np. Główny Zarząd Polityczny WP czy oddziały ORMO. Wykazy instytucji, którym należało wysłać ostrzeżenia przeciwpowodziowe, pochodziły z 1986 r. i też nie były od tego czasu aktualizowane.

Odpowiedzialne za walkę z powodzią organa państwa również zdaniem NIK nie spisały się najlepiej. Ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej były zbyt mało przekonujące i np. minister ochrony środowiska, który był jednocześnie przewodniczącym Głównego Komitetu Przeciwpowodziowego, nie rozpoczął natychmiastowych działań, a niektóre zbiorniki retencyjne były pełne wody tuż przed czołową falą powodzi.

Podobnie jak na najwyższym szczeblu, tak i w wojewódzkich komitetach kontrolerzy NIK dopatrzyli się wielu zaniedbań. Niektóre (np. we Wrocławiu czy w Wałbrzychu) zaczęły zbyt późno alarmować o powodzi i w większości nie koordynowały ewakuacji ludności czy nie organizowały żywności dla powodzian - do czego w założeniach zostały powołane.

Również w gminach (aż w 70 proc.) zabrakło informacji o zagrożeniu powodziowym. Plany ewakuacyjne były przestarzałe.

NIK chwali Sztab do Koordynacji Przedsięwzięć Przeciwpowodziowych, powołany przez rząd, za szybką mobilizację policji i wojska. Mimo iż powstał on bez żadnego umocowania prawnego, spełnił swoje zadanie lepiej niż powołane do tego komitety.

Izba zajęła się też kwestią próby wysadzania wałów przeciwpowodziowych pod Wrocławiem, co miało ocalić część miasta. Jednak mieszkańcy terenów, które miały zostać przez to zalane, nie dopuścili saperów do wałów. NIK uznał, że lepiej się stało, iż wojsko zrezygnowało z prób wysadzenia, gdyż i tak nie uratowałoby to Wrocławia.

Kontrola NIK wykazała też, że w wielkich miastach, gdzie samorządy są silne, wystąpiła rywalizacja między nimi a komitetami wojewódzkimi. Powodowało to chaos, sprzeczne decyzje i działania były rozproszone.

Zdaniem kontrolerów NIK należy przygotować aktualne plany zagospodarowania przestrzennego kraju, gdyż w wielu miejscach zabudowa zniszczyła wały ochronne. Trzeba też przygotować strukturę organizacyjną i zaktualizować jej zadania.

Kontrola NIK wykazała, że w wielkich miastach, gdzie samorządy są silne, wystąpiła rywalizacja między nimi a komitetami wojewódzkimi. Powodowało to chaos

Igor Nowaczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.