Miejskie komisje w Krakowie pozbawione społecznej kontroli
Legislacja
Krakowskie Obserwatorium Legislacyjne krytykuje sposób pracy radnych. Społecznicy po dwóch miesiącach przyglądania się samorządowcom najwięcej zastrzeżeń mają do działania miejskich komisji.
Obserwatorium to inicjatywa Fundacji Instytut Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka oraz Fundacji ePaństwo. Jest ono częścią programu "Przejrzysty Kraków".
Celem akcji jest prześwietlenie procesu podejmowania uchwał - od złożenia projektu, przez prace w komisjach, po głosowanie w radzie. I sprawdzenie, komu może najbardziej zależeć na ich przyjęciu. - Najmniej wiemy o pracach komisji. Mamy tu do rozstrzygnięcia kilka problemów prawnych. Najważniejsze dotyczą udostępniania dokumentów i utajniania porządku obrad. Jest jeszcze zagadnienie udziału w posiedzeniach osób zainteresowanych daną sprawą. Otóż często nie zgadzają się one na ujawnianie swojego wizerunku. Moim zdaniem każdy, kto przekracza próg komisji, rezygnuje z prawa do prywatności - mówi Jan Niedośpiał z zarządu Fundacji Stańczyka.
Program, którego ideą jest kontrola obywatelska władz Krakowa, kierowany jest do mieszkańców i lokalnych mediów. Tym pierwszym ma przybliżyć proces tworzenia prawa lokalnego, w szczególności pod kątem zaangażowania radnych i różnych grup interesu. Natomiast dziennikarzom ma ułatwić dotarcie do dokumentów i ujawnianie ewentualnych nieprawidłowości. Fundacje mają nadzieję, że mieszkańcy innych miast pójdą ich śladem.
Zakończenie akcji planowane jest na sierpień 2015 r.
Michał Kuc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu