Dziennik Gazeta Prawana logo

Sposób na ład wokół nas czy kula u nogi

Planowanie przestrzenne ma się doskonale w Niemczech, Holandii czy Skandynawii. W Polsce królują warunki zabudowy regulujące zagospodarowanie terenów, dla których plan miejscowy nie istnieje

Warunki zabudowy, pomyślane początkowo jako rodzaj bypassów do czasu, aż powstaną nowe miejscowe regulacje, szybko zaczęły zastępować plany miejscowe. Dziś zdecydowaną większość inwestycji stawia się na podstawie warunków zabudowy. Można o nie wystąpić, gdy działka nie jest objęta miejscowym planem zabudowy, do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Coraz częściej tzw. wuzetka traktowana jest jako akt planistyczny. Ma jednak wielu przeciwników, którzy podnoszą, że aby ją otrzymać, nie trzeba legitymować się tytułem prawnym do nieruchomości, a w dodatku wydawana jest dla wszystkich terenów, nawet takich które w studium określane są jako rolne bądź leśne. Likwidacji wuzetek domaga się m.in. Związek Miast Polskich, który chce wprowadzić uproszczone przepisy urbanistyczne, regulujące zabudowę terenów, dla których plan miejscowy nie istnieje. Uchwalałaby je dla tych terenów gmina.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.